 |
|
36 i 6 stopni Celsjusza, 70 procent wody i dusza 5 litrów krwi, jedno serce ją tłoczy i jeden Ty by to wszystko zjednoczyć.
|
|
 |
|
za bardzo wierze stary w siebie jak egoista, bo wierzyłem raz w kogoś i ta wiara już prysła.
|
|
 |
|
Moge pisac jaka jesteś, że poznałem Cię przypadkiem, że byłem blisko Ciebie i ile to jest warte
|
|
 |
|
Wiem jak to jest kiedy w chuja wali bliski - Słowa jak i czyny ranią cie niczym pociski
|
|
 |
|
Ten splot, przeszłość wspólna oddzielnie, przeszliśmy to wszystko dzielnie, więc nie wątp we mnie. Czuj się pewnie, szliśmy tak gdzieś równolegle, jesteś mną, obojętność niszczy doszczętnie. Musimy być pewni siebie, skończymy w piekle lub niebie razem - tego jestem pewien. Bo jesteś jak ja, jesteś częścią mnie
|
|
 |
|
Kiedy mówisz, że ludzie ranią nie zapominaj, że sam jesteś człowiekiem.
|
|
 |
|
zaznaczam dni w kalendarzu kiedy myślałem tu o Tobie, trzysta sześćdziesiąt pięć dni zaznaczonych kilkakrotnie
|
|
 |
|
I w sumie chuj z tym krajem, ludzie tutaj to bestie. Zanim zdążą Cię poznać, już pierdolą jaki jesteś.
|
|
 |
|
-Zejdziesz z parapetu?
-Jeszcze nie wiem w którą stronę.
|
|
 |
|
Najgorzej jest wieczorem, kiedy kładę się do łóżka, wkładam słuchawki w uszy i zaczyna się bit. Wtedy wszystko mi wraca. Słowa piosenki gdzieś odpływają i pojawia się Twoja twarz, przypominają mi się różne sytuacje związane z Tobą, wyobrażam sobie naszą przyszłość.. I wtedy do oczu napływają mi łzy. Serce ściska się całej siły i braknie oddechu, bo przecież nie będzie żadnej wspólnej przyszłości. Nie byłam w stanie Cię przy sobie zatrzymać.
|
|
 |
|
Twoja chamskość uzasadniona słowami: "Nie chce żebyś robiła sobie nadzieje". Och, jaki Ty wielkoduszny.
|
|
 |
|
Ćpam sportowo. Nawet ładnie to brzmi. Uprawiam ćpuński sport.
|
|
|
|