 |
siedząc obok ciebie nie skupiałam się na niczym innym tylko na twojej osobie. chłonęłam słowa, które wypowiadałeś, oczami przechwytywałam każdy twój ruch. nagle wysiadłeś z samochodu. zostawiłeś mnie samą. odetchnęłam opierając głowę o zagłówek. nigdy nie byłam tak szczęśliwa. swoje szczęście miałam obok. gdy otworzyłeś drzwi z mojej strony i powiedziałeś "ej, uśmiechnij się!" głaskając mój policzek, ledwo co nie posikałam się z wrażenia. / demonologiaaaa
|
|
 |
poczuć twój dotyk, bicie twego serca. / demonologiaaaa
|
|
 |
no dalej, powiedz , że kochasz. / demonologiaaaa
|
|
 |
i teraz wiem, że bez ciebie nie ma już mnie. nie potrafię normalnie bez ciebie funkcjonować. dziwisz się? przecież byłeś przy mnie zawsze. / demonologiaaaa
|
|
 |
poważnie, jak długo może trwać zwykłe zauroczenie? / demonologiaaaa
|
|
 |
to , że mi się śnisz, to dowód, że nie zapomniałam. / demonologiaaaa
|
|
 |
czuję się zazdrosna nawet o naszą nauczycielkę, która patrzy na ciebie wrednym wzrokiem. / demonologiaaaa
|
|
 |
jeszcze nie raz do mnie wrócisz. / demonologiaaaa
|
|
 |
a wiesz co jest w tym wszystkim beznadziejne? że gdy zaczęłam się spotykać z naprawdę fajnym kolesiem, Ty znowu pojawiłeś się w moim życiu. olałam go dla ciebie. pomyślałam sobie, że kiedyś między nami było tak wspaniale, że może to dla nas dobry czas, aby odnowić związek. jednak Ty spierdoliłeś wszystko kilkoma słowami, a ten świetny koleś, którego poznałam nie chce mnie znać. dzięki. kolejny raz spieprzyłeś mi życie. / demonologiaaaa
|
|
 |
przepraszam, że nie powiedziałam Ci wcześniej, że nic z nas nie będzie. / demonologiaaaa
|
|
 |
tak naprawdę to żadne z nas nie chce kochać. w życiu by nikomu nie przeszło to przez myśl. ale ktoś tam na górze dał nam tą zasraną pikawę. żebyśmy docenili i zdali sobie sprawę jak drugi człowiek może być dla nas istotny. najczęściej ten, który z początku jest dla nas przecież zupełnie obcy a z czasem staje się równie bliski co my sami sobie. to wszystko tylko po to, żeby zrozumieć że gdzieś na świecie jest pikawa o zupełnie innej konstrukcji ale chcąc nie chcąc bijąca w tym samym, równym tempie. i musimy docenić tą synchronizacje. ku drodze do szczęścia. ku ramionom w które można się wtulać w zimne wieczory. a przede wszystkim ku temu, żeby móc z szafki wyciągać dwie filiżanki przy porannej kawie. porannej, popołudniowej, wieczornej. całożyciowej.
|
|
|
|