 |
|
Nie wiedzia艂em, 偶e ta strona jeszcze istnieje i 偶e pami臋tam do niej has艂o. Lubi艂em t膮 spo艂eczno艣膰, ciekawe czy to nowe pokolenie nadal tworzy takie wi臋zi, jak my kiedy艣 tutaj//mr.lonely
|
|
 |
|
Moi drodzy, czy jest tu kto艣 do kogo docieraj膮 jeszcze moje teksty? Wiem, sporo z Was pewnie kompletnie to zignoruje, ale by艂abym mega wdzi臋czna za odzew. Chcia艂abym stworzy膰 spo艂eczno艣膰 ludzi, kt贸rzy si臋 wspieraj膮, w klimacie wolnym od hejtu (i tak go za du偶o w internecie). Bardzo Was prosz臋 o feedback - o czym chcieliby艣cie najwiecej czyta膰, o czym si臋 dowiadywa膰, co Was ciekawi, a co niekoniecznie :) dla Was to minutka namys艂u, a mo偶emy stworzy膰 co艣 naprawd臋 fajnego! Bardzo dzi臋kuj臋, Wasza esperka.
|
|
 |
|
Tyle lat i tyle wsp贸lnych chwil. Nigdy nie powiedzia艂abym, 偶e najwa偶niejsz膮 lekcj膮 jak膮 przyjdzie mi wyci膮gn膮膰 z tej znajomosci to jest to, 偶e nic nie trwa wiecznie, a przywi膮zanie wi膮偶e si臋 z rozczarowaniem. Podobno na zawsze jeste艣my odpowiedzialni za to co oswoili艣my - nic bardziej mylnego. Ludzie pokazuj膮 nam, 偶e to co oswoili艣my pr臋dzej czy p贸藕niej b臋dziemy musieli zapomnie膰./esperer
|
|
 |
|
Noc jest jedn膮 z najpi臋kniejszych p贸r jakie mo偶e zaproponowa膰 nam doba.W nocy mo偶na obna偶y膰 swoj膮 dusz臋 i jest to o wiele prostsze ni偶 w 艣wietle dnia,kt贸re otula nas blaskiem s艂o艅ca.Dlatego kochanie je艣li chcesz wiedzie膰 co kryj臋 w 艣rodku, je艣li chcesz wiedzie膰 jaki jestem i co czuj臋,prosz臋 sta艅my w nocy w 艣wietle ksi臋偶yca i czytaj ze mnie jak z otwartej ksi臋gi. Ja wtedy z艂api臋 Ci臋 za d艂onie i przyci膮gn臋 do swojego cia艂a patrz膮c w Twoje oczy. Tej nocy nie b臋d膮 takie same jak zawsze. Blask ksi臋偶yca sprawi, 偶e b臋d膮 one odbija膰 mi艂o艣膰 i uczucie, kt贸re nas 艂膮czy. Po艂o偶臋 Twoj膮 d艂o艅 na mojej klatce piersiowej, by艣 mog艂a poczu膰 bicie mojego serca. Najprawdopodobniej b臋dzie w stanie arytmii, bo przy Tobie zawsze wali jak oszala艂e.P贸藕niej p贸jdziemy gdzie艣 przed siebie,by przywita膰 kolejny nowy dzie艅 z nadziej膮,偶e kolejna noc b臋dzie tak cudowna jak ta.Postaram si臋 sprawi膰 by艣 by艂a najszcz臋艣liwsz膮 kobiet膮 na ziemi.Kochanie,w tak cudown膮 noc nawet takiemu dupkowi jak ja,mo偶e si臋 to uda膰./mr.lonely
|
|
 |
|
Biegn臋 do Ciebie. Moje nogi zwinnie pokonuj膮 wszystkie przeszkody napotkane po drodze, oddech przyspiesza, a niespokojne serce bije coraz szybciej. Pokonuje kolejne kilometry, jestem blisko, z ka偶da sekunda zbli偶am si臋 do Twoich ramion. Wypatruje Ci臋 w ka偶dym napotkanej osobie, w ka偶dym bia艂ym ob艂oku, w ka偶dym kwiecie przypominaj膮cym mi Tw贸j u艣miech, gdy patrzysz w moje oczy. Wpadam w Twoje ramiona - moje cia艂o rozpada si臋 na milion cz臋艣ci, otulona blaskiem Twojego ciep艂ego spojrzenia rozpadam si臋 na milion cz膮steczek, a moje rozdygotane serce powoli odzyskuje sw贸j rytm. Jeste艣. Bicie Twojego serca roztapia moj膮 dusz臋 jak temperatura mleczn膮 czekolad臋, kt贸rej smak doskonale oddaje s艂odycz Twoich ust. Nawet sekunda przy Tobie zmienia m贸j 艣wiat, czyni go lepszym, a wszechobecna mi艂o艣膰 unosi mnie do chmur. Moje d艂onie spoczywaj膮 na Twoim ciele, a moje my艣li biegn膮 wy偶ej do naszego wsp贸lnego nieba i cicho szepcz膮 podzi臋kowania dla osoby, kt贸ra czuwa艂a nad naszymi zagubionymi sercami.
|
|
 |
|
Chc臋 spija膰 s艂owa mi艂o艣ci z Twoich warg. Chc臋 ko艂ysa膰 Ci臋 do snu w ch艂odn膮 noc i sprawi膰, by koszmary odesz艂y w chwili, kiedy jestem przy Tobie. Chc臋 prowadzi膰 Ci臋 za r臋k臋 nie patrz膮c na innych, podziwiaj膮c jedynie widoki 艣wiata, kt贸ry przemierzamy. Chc臋 przytula膰 Ci臋 do swojego serca tak mocno, by艣 czu艂a jego bicie i nap臋dza艂a krew w 偶y艂ach. Chc臋 pi膰 z Tob膮 herbat臋 i rozmawia膰 o czasach dawno zapomnianych, kt贸rych u艂amki wspomnie艅 zakodowane s膮 gdzie艣 w k膮cikach naszych g艂贸w. Chc臋 m贸wi膰 Ci, 偶e zostan臋 z Tob膮 na zawsze, chc臋 to samo s艂ysze膰 od Ciebie i malowa膰 tym samym u艣miechy na naszych twarzach. Chc臋 by膰 dla Ciebie kim艣, o kim b臋dziesz wspomina膰 w najgorszych chwilach z my艣l膮, 偶e gdybym by艂, by艂oby o wiele lepiej. Chc臋 da膰 Ci si臋 zapami臋ta膰 najlepiej jak potrafi臋, by艣 s艂ysz膮c gdzie艣 w t艂umie moje imi臋, u艣miecha艂a si臋 na my艣l o mnie i o tym, 偶e by艂em dla Ciebie kim艣 wyj膮tkowym. Chc臋 by膰 przy Tobie nawet wtedy, kiedy nie b臋dziesz chcia艂a, chc臋 Ci臋 kocha膰, wi臋c pozw贸l mi./mr.lonely
|
|
 |
|
Zawsze pragn膮艂em by by艂a dla mnie czym艣 w rodzaju uzale偶nienia, by zast膮pi艂a mi alkohol i fajki, bym m贸g艂 do niej wraca膰 i od niej odchodzi膰, ale nie dalej ni偶 na odleg艂o艣膰 serca. Ko艂ysa艂em si臋 w rytm jej oddechu i upija艂em si臋 jej obecno艣ci膮. By艂a niczym s艂o艅ce, kt贸re wychodz膮c zza chmur, daje nadziej臋 na pogod臋 ducha. U艣miechni臋ta zawsze, nie od 艣wi臋ta, wita艂a mnie jeszcze za nim wszed艂em do mieszkania. Chcia艂em spija膰 z jej ust smak wypitej o poranku kawy, to 艣mieszne, ale ju偶 wtedy czu艂em, 偶e daje mi noc. Gonili艣my razem szcz臋艣cie, ale mo偶e zbyt pr臋dko, bo potkn臋li艣my si臋 o kamie艅, kt贸ry zamiast roztrzaska膰 si臋 na kawa艂ki, do dzi艣 nios臋 na plecach w postaci t臋sknoty za ni膮./mr.lonely
|
|
 |
|
Jest fajnie,czasami nawet b艂ogo,szukam jej w butelce,a przecie偶 siedzi obok./mr.lonely
|
|
 |
|
Kocha艂am Ci臋, wiesz?Ty mnie zniszczy艂e艣. Pokaza艂e艣 raj, a potem spali艂e艣 go na moich oczach. Kaza艂e艣 sta膰 zbyt blisko. Parzy艂o, pali艂o. Wypali艂o we mnie wszystko tylko nie mi艂o艣膰 do Ciebie, kt贸ra nadal tli si臋 beznadziejnym p艂omykiem na dow贸d tego, 偶e tutaj by艂 eden./esperer
|
|
 |
|
Jeste艣 za daleko, nawet nie wiem ile to kilometr贸w, ile oddech贸w, uderze艅 serca. Wiem jedno, sp贸藕ni艂am si臋 o jeden kilometr, o jeden oddech, o jedno uderzenie serca./esperer
|
|
|
|