 |
|
W moim innym świecie jest inna prawda
Tu ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia
I może dobrze, że los nie postawił na nas
W tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania
|
|
 |
|
Czułem, że czujesz to co ja, może się mylę
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
 |
|
a kiedyś nadejdzie taki moment , że widząc mnie z innym coś będzie zżerało Cię od środka , wtedy zobaczysz jak wiele cierpiałam widząc jak odtrącasz mnie dla innej. przekonasz się jakie życie potrafi być brutalne.
|
|
 |
|
Pytasz mnie czy warto. Ja odpowiem Ci, że zawsze, bo jeśli cholernie Ci na czymś zależy, uprzesz się i zaprzesz samego siebie,stawisz czoło swoim słabościom i przeciwnościom losu, to możesz wszystko, a nawet więcej.
|
|
 |
|
ważne żebyś pamiętał z jaka bujałeś się mordą
siła w grupie, razem pchamy ten burdel,
aby dopisało zdrowie reszta jakoś pójdzie
masz jakieś ale weź zostaw na później
moje miasto, moje sprawy, moi ludzie
|
|
 |
|
tak mam kilku ziomków
są ze mną od początku wiem, że są w porządku
i wiem że na końcu też będą
|
|
 |
|
mam swoje życie swoje miasto i swoją grupę.
|
|
 |
|
trzymaj fason małolacik i nie pozwól się zeszmacić.
|
|
 |
|
chwile zwątpienia? ja do nich już nie wracam
tak samo do pomysłów by własne życie skracać
|
|
 |
|
Wiec uważnie wybieraj bandę i nie brataj się
Z kim popadnie lecz przemyśl to uważnie
|
|
|
|