 |
|
nie ma miejsca na skrupuły, to oznaka słabości. coś nie tak? nie ma litości, surowe zasady jak się dopuściłeś zdrady.
|
|
 |
|
paru wariatów i to mi wystarczy.
|
|
 |
|
powiedz jak tu się nie wkurwić kiedy tylu chuji wkoło.
|
|
 |
|
wspólne wakacje, imprezy, te piękne dni. to wszystko, jak bańka mydlana, prysnęło dziś.
|
|
 |
|
od tamtej pory pamiętam, minął rok.
|
|
 |
|
takich jak ty kurwo powinno się ubijać kamieniem. obrażasz za plecami jesteś twarda figura, bez zasad przypałowiec nie człowiek a rura.
|
|
 |
|
nie chodzi o fakt lecz chodzi o zasadę, dostaniesz karę chuj na ciebie kładę.
|
|
 |
|
kurwo nie wziąłeś do serca ostrzeżenia to teraz rozkminiaj co masz do stracenia.
|
|
 |
|
nikomu źle nie życzę lecz ty jesteś wyjątkiem te słowa sprawią ze zatańczysz jak oblany wrzątkiem.
I dodam jeszcze jedno szacunek to świętość, nie szanujesz dobrych ludzi to zapłacisz za to gębą.
|
|
 |
|
jeszcze się spotkamy i wtedy ci wyjaśnię ile dla mnie znaczą kurwo twoje baśnie.
|
|
 |
|
słyszałem że jesteś mym wrogiem, i że życzysz mi źle więc ja też źle życzę tobie.
|
|
|
|