 |
|
Zabiła go ulica, rodzice się nim nie interesowali, robił co chciał, pomyślicie teraz: Ten to miał dobrze, starzy się go nie czepiali, robił co chciał, kiedy chciał i jak chciał. Jednak brakowało mu miłości i kogoś, kto by go docenił. Wciągnął się w narkotyki, zaczynał dzień od blantów, kończył na kreskach. Siedział drugi rok w pierwszej klasie gimnazjum, chodził na przerwach na papierosa, wciągał w nałóg małolatów. Na palarni w czasie przerwy poznał dziewczynę, może młodsza od niego, trochę niższa, w każdym bądź razie - piękna. Spytała się go o ognia. Od tego momentu jego życie obróciło się o 360 stopni, zakochał się, ona najwyraźniej też. Wyciągnęła go z bagna, rzucił dla niej kumpli, narkotyki i melanże. Cierpiał, gdy nie miał jej przy sobie. Po pół roku oznajmiła, że nigdy go nie kochała, zostawiła go samego, z ogromną dziurą w sercu. Co się z nim teraz dzieje? Nie wiem, ale mimo wszystko czuję, że cierpi, bardzo. [nichuja]
|
|
 |
|
-ej . z czego masz fona ? - z plastiku, miedzi ,szkła, cynku, glinu , krzemu i takie tam różne . :D:D [Dominik :DD]
|
|
 |
|
przecież dobrze wiesz, że wymiękam przy Twoich oczach
|
|
 |
|
mieć złamane serce i wierzyć w miłość, to tak jakbyś wyjebał się na betonie, a udawał, że to trawa.
|
|
 |
|
Był kimś ważnym ? nie, był tylko moją pierwszą prawdziwą miłością, pierwszą osobą na widok, której moje serce chciało wyskoczyć i iść Jego serca, był pierwszą i ostatnią myślą w ciągu dnia, był kimś, kogo darzyłam ogromnym uczuciem, kimś kogo mogłabym całować cały czas, Jego oczy mogłabym oglądać w nieskończoność, a w Jego ramiona mogłabym się wtulać już tak do końca swoich dni, albo i do końca świata. był kimś najważniejszym ? gdzie tam, wydaje się Wam. / samowystarczalna
|
|
 |
|
bo ja nigdy nie uważałam, za fajne to, że Ona ma Ciebie - czyli cały mój świat, nigdy też nie uważałam za fajne to, że trzymasz Ją za rękę i mówisz 'jesteś moja, a ja Twój.' / samowystarczalna
|
|
 |
|
- wiesz za co .... gaNgzta boj :D :D ; P
|
|
 |
|
'dlaczego nigdy nie mówisz o tym co Cię boli?' zapytał z lekką złością. 'znów mam stwarzać problemy i kłótnie ? znów mam się trudzić? wysłuchiwać, jak po raz kolejny obiecujesz, że będzie inaczej, że zaczniesz się starać tak jak kiedyś, a tak naprawdę, będzie to trwało jeden dzień? przecież to za każdym razem jeszcze bardziej boli, a wiesz dlaczego ? bo Ty obiecując, robisz nadzieję, że chcesz naprawić nasz związek, a tak naprawdę nic nie robisz. ' - odpowiedziałam, wygarniając Mu wszystko. widząc ból w Jego oczach, nie żałowałam wypowiedzianych słów, w końcu łzy w moich były codziennością. / samowystarczalna
|
|
 |
|
szału nie ma, dupy nie urywa, staniki nie latają. // czyjeś
|
|
 |
|
W przeciwieństwie do Ciebie, pamiętam wszytko; ogromne uczucie, miłość do bólu, każdą wylaną łzę, czy też każdą kłótnie, każde spotkanie, wspólne wagary, wspólne wieczory spędzone u mnie w domu, ogrzewanie się w zimne dni pod moją kołdrą oraz namiętne pocałunki pod nią. Pamiętam każdy szczegół związany z Twoją osobą, miło, że Ty chociaż pamiętasz moje imię. / samowystarczalna
|
|
 |
|
ktoś zwrócił mi uwagę , że już Cię nie kocham.
|
|
|
|