 |
|
Ten ból nie chce mnie opuścić.
|
|
 |
|
"Chciałem dla ciebie tego co najlepsze, a zranienie ciebie nie było częścią mojego planu lub moją intencją".
|
|
 |
|
Dlaczego czuję się tak jakbym straciła coś, czego tak naprawdę nigdy nie miałam?
|
|
 |
|
Boli mnie moja bezradność.
|
|
 |
|
Nie nazwałabym już tego przyjaźnią, nasze drogi się rozeszły.
|
|
 |
|
Nienawidzę naszej przyjaźni. Nic już nie jest takie samo.
|
|
 |
|
Odszedłeś. Masz kogoś nowego do kochania, kogoś właściwszego, kogoś lepszego. Niech tak pozostanie. Nie czekam na Twój powrót, bo najprawdopodobniej ten nigdy nie nastąpi. Najprawdopodobniej - bo życie ma naturę żartownisia i lubuje się w zaskakiwaniu. Skoro więc nie wiem czy rano nadal będę pośród żywych, jak mogę zakładać, że za rok, dwa, pięć, bogatsi o nowe doświadczenia, samotni odkrywcy smaku ust wielu, nie staniemy ponownie na swojej drodze? Może weźmiesz mnie wtedy za rękę i pomaszerujemy razem ku starości, ku wieczności? „Niezbadane są wyroki Boże.” Dlatego wspólnie ze swoim zranionym sercem mówię Ci teraz: Bądź szczęśliwy. I nie martw się, moje rany zagoją się niebawem, ból odejdzie w zapomnienie. A Ty bądź szczęśliwy, najszczęśliwszy. Tego chcę, o to tylko dziś proszę. || ?
|
|
 |
|
Wiem że będzie dobrze, ale na czas obecny chce mi się płakać, gdy pomyślę, że muszę dać sobie jakoś z tym radę.
|
|
 |
|
"Na jego miejscu nigdy nie wypuściłbym z rąk kobiety, która patrzy na mnie z taka pasją. Gdyby któraś tak na mnie spojrzała, odciąłbym jej nogi, by nie mogła już ode mnie uciec i kazałbym jej przysiąc, że wyrwie mi serce, jeśli kiedykolwiek zapałam uczuciem do innej."
|
|
 |
|
Jeśli ktoś lub coś ma cię zaskoczyć, i tak to zrobi, nieważne, jak nerwowo będziesz się rozglądał, jak cicho będziesz szedł, na ile zamków zamykał drzwi.
|
|
 |
|
Tyle tych pieprzonych dat, które utkwiły mi w pamięci. Chciałabym wrócić i za każdym razem wybrać inną drogę.
|
|
 |
|
Łzy napływają mi do oczu, gdy pomyślę, że cię straciłam.
|
|
|
|