 |
|
I co ty możesz wiedzieć o wierze, nie wierzę, że wiedziesz
Tu taki tryb życia, bo stracił byś wiarę w siebie
|
|
 |
|
Brat powiedz co masz z życia, ja mam parę ran nie do zszycia
|
|
 |
|
nie wytrzyma już, trzyma nóż, nie da się zatrzymać, tuż za nią stróż anioł próbuje go powstrzymać i cóż...
|
|
 |
|
jadę po tobie na tracku jak po burej suce
|
|
 |
|
Co było, nie zniknie nie przeminie z wiatrem. Zakotwiczyło w sercu stało się teatrem - teatrem wspomnień, których nie da się zapomnieć.
|
|
 |
|
czasem chcę słyszeć tylko te bębny z samplem, aby ukoić nerwy i wygrać walkę
|
|
 |
|
Uwierz w siebie tak jak ja wierzę w Ciebie. Każda gwiazdka do zdobycia jest na gołym niebie. Słuchaj serca swego, nigdy nie ufaj hienie. Sięgnij po to złoto - to Twoje przeznaczenie.
|
|
 |
|
Dupy odchodzą, a ziomki dalej przy mnie
|
|
 |
|
brak wiary w siebie - gdy zdanie innych cenisz bardziej niż swoje własne
|
|
 |
|
Zamiast śmierdzieć groszem wolałbym pachnieć milionami !
|
|
 |
|
Wchłania nas czas, ludzkość dąży do spełnienia
Właściwie od kedy Ziemia niesie tutaj brzemię Ziemian
Bez zastanowienia, znowu wspiera wzorzec struty
Ile w ludziach jest schorzeń, gdy chcą czuć smak waluty
Żeby jak dziecka smoczek ciućkać cudze fiuty
Drogi na skróty, człowiek opluty i skuty, człowiek
Który wciąż wierzy, że drugie życie kupi, nie bądź głupi
|
|
 |
|
Bo tylko twoje jest to i to jest w tym piękne
Możesz mieć swoje szczęście idąc przez park za rękę
Albo dławić się codziennie innym chujem w gębie
Mi to obojętne, to twoje życie idzesz swoim torem
Ludzie zależnie od woli stawiają się przed wyborem
Futro z norek, albo plastikowy worek
I to jest kurwa chore, to uciekanie w skrajność
Marność nad marnościami, wszystko marność...
|
|
|
|