głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika betterthanyou

do wszystkich którzy czytają ten list:  nie chcieliśmy takiego zakończenia  chcieliśmy żyć  ten świat nie ma miłości  ten świat umiera  ten świat na nas nie zasłużył  dla tego musimy odejść  nasza historia już została opowiedziana  my odchodzimy a wy zostaniecie  zabijacie się powoli samo o tym nie wiedząc. to wy jesteście salą samobójców.

nibynic dodano: 10 czerwca 2011

do wszystkich,którzy czytają ten list: nie chcieliśmy takiego zakończenia, chcieliśmy żyć, ten świat nie ma miłości, ten świat umiera, ten świat na nas nie zasłużył, dla tego musimy odejść, nasza historia już została opowiedziana, my odchodzimy,a wy zostaniecie, zabijacie się powoli samo o tym nie wiedząc. to wy jesteście salą samobójców.

lato. bieganie po plaży w szortach i górze od bikini bezsensownie uciekając przed Nim  jednocześnie mając tą świadomość  że w końcu mnie dogoni i wyląduję w letniej wodzie. ogródek za Jego domem i spryskiwanie mnie lodowatą cieczą  żeby chwilę potem czule scałować pozostałe kropelki z moich ust  czoła i odkrytych obojczyków. wieczorne przesiadywanie na środku polany wpatrując się w zachodzące słońce  zajadając Lila Stars i co chwila przewracając się nawzajem na miękki koc  żeby spróbować tych nieziemsko czekoladowych pocałunków.

definicjamiloscii dodano: 10 czerwca 2011

lato. bieganie po plaży w szortach i górze od bikini bezsensownie uciekając przed Nim, jednocześnie mając tą świadomość, że w końcu mnie dogoni i wyląduję w letniej wodzie. ogródek za Jego domem i spryskiwanie mnie lodowatą cieczą, żeby chwilę potem czule scałować pozostałe kropelki z moich ust, czoła i odkrytych obojczyków. wieczorne przesiadywanie na środku polany wpatrując się w zachodzące słońce, zajadając Lila Stars i co chwila przewracając się nawzajem na miękki koc, żeby spróbować tych nieziemsko czekoladowych pocałunków.

lubię niedziele  kiedy o dziewiątej zwlekam się z łóżka  wciskam na siebie bryczesy  koszulkę  związuję włosy w luźny kucyk  pakuję do plecaka smakołyki  wodę truskawkową i mknę do stajni. do południa treningi  ściskania  przyjemne rżenie dobiegające moich uszu. w końcu wieczór  gdy mimo mojego zupełnego braku sił wyciąga mnie z domu i zabiera nad jezioro  gdzie łabędzie delikatnie suną po tafli odbijające blask zachodzącego słońca.

definicjamiloscii dodano: 10 czerwca 2011

lubię niedziele, kiedy o dziewiątej zwlekam się z łóżka, wciskam na siebie bryczesy, koszulkę, związuję włosy w luźny kucyk, pakuję do plecaka smakołyki, wodę truskawkową i mknę do stajni. do południa treningi, ściskania, przyjemne rżenie dobiegające moich uszu. w końcu wieczór, gdy mimo mojego zupełnego braku sił wyciąga mnie z domu i zabiera nad jezioro, gdzie łabędzie delikatnie suną po tafli odbijające blask zachodzącego słońca.

gdybyśmy z czasem mieli wziąć ślub zapewne w drodze do ołtarza kilkakrotnie przypadkiem stanąłby na rancie mojej śnieżnobiałej sukni  a podczas obiecywania mi miłości  wierności i innych tanich przeprosiłby wszystkim hasłem  że musi wyjść na moment zapalić. na zdezorientowane spojrzenia rzuciłby tylko 'nerwy'  pocałowałby mnie w czoło obiecując  iż za dosłownie dwie minutki wraca i nie zważając na wszystko wyciągnąłby trochę przed drzwiami kościoła zapalniczkę. fakt  czasem zastanawiam się co ten gość ma w głowie  ale kocham Go  kurczę. najmocniej.

definicjamiloscii dodano: 10 czerwca 2011

gdybyśmy z czasem mieli wziąć ślub zapewne w drodze do ołtarza kilkakrotnie przypadkiem stanąłby na rancie mojej śnieżnobiałej sukni, a podczas obiecywania mi miłości, wierności i innych tanich przeprosiłby wszystkim hasłem, że musi wyjść na moment zapalić. na zdezorientowane spojrzenia rzuciłby tylko 'nerwy', pocałowałby mnie w czoło obiecując, iż za dosłownie dwie minutki wraca i nie zważając na wszystko wyciągnąłby trochę przed drzwiami kościoła zapalniczkę. fakt, czasem zastanawiam się co ten gość ma w głowie, ale kocham Go, kurczę. najmocniej.

oczami wyobraźni ciągle widzisz w aktualnościach na fejsie komunikat z Jego imieniem  nazwiskiem i dopiskiem  że jest w związku. z Tobą.

definicjamiloscii dodano: 10 czerwca 2011

oczami wyobraźni ciągle widzisz w aktualnościach na fejsie komunikat z Jego imieniem, nazwiskiem i dopiskiem, że jest w związku. z Tobą.

w sumie to miał jedną słabość. mnie.

definicjamiloscii dodano: 10 czerwca 2011

w sumie to miał jedną słabość. mnie.

wyciągniesz go bez oporów z najgorszego gówna  następnie zaprowadzisz do siebie  wpakujesz pod prysznic i położysz mu pod drzwiami ubrania na zmianę. przyjaciel.

definicjamiloscii dodano: 10 czerwca 2011

wyciągniesz go bez oporów z najgorszego gówna, następnie zaprowadzisz do siebie, wpakujesz pod prysznic i położysz mu pod drzwiami ubrania na zmianę. przyjaciel.

bo jak bałagan to i w głowie  i w biurku. bo jak smutek to i zewnątrz  i wewnątrz. bo jak radość to zdecydowanie dzisiaj. jutra może nie być.

kardamonowa dodano: 10 czerwca 2011

bo jak bałagan to i w głowie, i w biurku. bo jak smutek to i zewnątrz, i wewnątrz. bo jak radość to zdecydowanie dzisiaj. jutra może nie być.

summer  hurry up!

kardamonowa dodano: 10 czerwca 2011

summer, hurry up!

brak cząsteczek Twojego zapachu w powietrzu powoduje  że nie potrafię oddychać.

definicjamiloscii dodano: 9 czerwca 2011

brak cząsteczek Twojego zapachu w powietrzu powoduje, że nie potrafię oddychać.

brakuje mi dosłownie wszystkiego z tamtych tygodni witających pierwsze wiosenne promienie. brakuje mi Ciebie ocierającego się o moje ciało podczas spacerów  rozmów tak zdrowo pokręconych  słów na które reagowaliśmy momentalnie głośnym i zgranym śmiechem. brakuje mi mojego beztroskiego podbiegania do Ciebie  wskakiwania Ci na plecy zaplatając swoje nogi wokół Twoich bioder. brakuje Twojego zapachu unoszącego się wszędzie wokół  ciepła oddechu  który spowijał moją brodę  gdy z wolna zbliżałeś swoje wargi do moich. cholera  brakuje Ciebie  szczęścia  nas.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 9 czerwca 2011

brakuje mi dosłownie wszystkiego z tamtych tygodni witających pierwsze wiosenne promienie. brakuje mi Ciebie ocierającego się o moje ciało podczas spacerów, rozmów tak zdrowo pokręconych, słów na które reagowaliśmy momentalnie głośnym i zgranym śmiechem. brakuje mi mojego beztroskiego podbiegania do Ciebie, wskakiwania Ci na plecy zaplatając swoje nogi wokół Twoich bioder. brakuje Twojego zapachu unoszącego się wszędzie wokół, ciepła oddechu, który spowijał moją brodę, gdy z wolna zbliżałeś swoje wargi do moich. cholera, brakuje Ciebie, szczęścia, nas.

zaczepiłam Go na facebooku  więc wiem co to odwaga  dziwko

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 9 czerwca 2011

zaczepiłam Go na facebooku, więc wiem co to odwaga, dziwko

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć