 |
|
Gdy pierwszy raz napisałeś nie miałam pojęcia, że się w Tobie zakocham. Odpisując Ci nie wiedziałam , że wiąże się z tym taka przyszłość.. Tyle łez, smutku, radości, szczęścia..
|
|
 |
|
a wokół Ciebie betonowa dżungla, nie wiesz czy za ścianą masz wroga, czy kumpla.
|
|
 |
|
"Koniec z samotnością żegnam złe wspomniena osób
znów słysze w moim domu odgłos suszarki do włosów
znalazłem sposób to na szczęście jest recepta
postarać się żyć z kimś naprawdę nie od święta
ta achillesowa pięta to skończony epizod
nie biegać za wieloma tej jednej szczęście przysiądz"
|
|
 |
|
I odszedł. Tak bez żadnego wyjaśnienia. Bez żadnego żegnaj. Bez żadnego spierdalaj. Tchórz, odszedł jakbyśmy się nigdy nie znali.
|
|
 |
|
On był niebieskookim potworem przez którego zaczęłam kochać.
|
|
 |
|
Wiesz, co jest gorsze od kłótni, wyzwisk, tłuczonych talerzy i trzaskania drzwiami? Obojętność. Milczenie wszystko pieprzy, niszczy każdego doszczętnie.
|
|
 |
|
powiedz, nie brakuje Ci mnie? czy we wspomnieniu wraca mój cień? jak to jest, że wielka miłość trwała jeden dzień, tylko dzień?
|
|
 |
|
Nie mów mi co dobre, gdy sam idziesz na dno.
|
|
 |
|
Ofiarowałem jej cały mój, tylko ona mogła poznać prawdziwego mnie, tylko jej pozwoliłem zapuscic się tak daleko w moim sercu, tyle rzeczy poświęciłem dla niej oczekujac jedynie, że da mi szczęście. Więc nie pytaj mnie dlaczego tak sie czuję, jeśli stoje tu teraz z pustymi rękoma, ograbiony z wszelkich uczuć..
|
|
 |
|
Kiedyś dawała mi szczęście o jakim mogłem sobie tylko pomarzyć. Sprawiała, że to dla niej chciałem się rano budzić... Nadal nie wiem co się w niej zmieniło, po prostu tego nie pojmuję, ale zaczęła sprowadzać mnie na dno, coraz częściej się kłóciliśmy, a ja? co ja mogłem poradzić? tak niezdarny, za bardzo zakochany, próbując nas pogodzić tylko pogarszałem sprawę. Z każdym dniem ona wydrapywała ze mnie odrobinę miłości którą tak bardzo chciałem się z nią podzielić. W końcu skończyło się. Straciłem wszystko co do niej czułem, tak bardzo zobojętniony na jej osobę, stanąłem po środku tego bałaganu, spojrzałem na nią i zobaczyłem jak bardzo jej nienawidzę.. I jedyny mój problem jaki mi został, to to cholerne przywiązanie. Bo jesteśmy już ze sobą zbyt długo, abym nie mógł sobie wyobrazić kolejnego dnia bez niej, nawet jeśli tego dnia znienawidzę ją jeszcze bardziej..
|
|
 |
|
jak dobrze..jestem z tobą, tak mi serce bije, myślałem 'człowiek nie ma serca'
|
|
|
|