 |
|
I już się modlę do spadających gwiazd,
bo mi brakuje ciepła twych rozchylonych warg. I tylko nie wiem czy mi starczy sił, bo serce mam ze szkła i jak nic
w każdej z chwil może zmienić się w pył.
|
|
 |
|
I już do ciebie biegnę ile w płucach mam sił, chociaż patrzę przed siebie i nie widzę nic,
chociaż nade mną tłusta parna noc
mocniej wytężam oczy i wydłużam krok.
|
|
 |
|
ej, zatrzymaj się na chwile, popatrz, ona tęskni
|
|
 |
|
Cierpliwości, kiedyś poznamy co to szczęście.
|
|
 |
|
Wiesz dobrze, ci byłoby dalej, jak byśmy byli szczęśliwi, gdybym nie kochała Cię wcale.
|
|
 |
|
nosek do góry. ktoś Cię tu kocha
|
|
 |
|
gdzie dokładnie jest prawda?
|
|
 |
|
Nie mogę Cię stracić, bo wtedy stracę wszystko.
|
|
 |
|
Kiedyś pytałeś, co to znaczy „tęsknić za Tobą”. W przybliżeniu to taka hybryda zamyślenia, marzenia, muzyki, wdzięczności za to, że to czuję, radości z tego, że jesteś i fal ciepła w okolicach serca.
|
|
 |
|
Daleko nam do siebie strasznie.
|
|
 |
|
Wypluwam krew otwartą raną w moim sercu.
|
|
 |
|
Czuję się tak obco, myśląc o Tobie nocą i błądząc.
|
|
|
|