 |
|
"Nie patrz na mnie z litością, na typa samobójcy
Garść pigułek na sen popiłem haustem wódki
Oczy przekrwione, nieprzytomny - to nie proste
Dziś żałuję, że to nie był rewolwer."
|
|
 |
|
Chciałabym mieć wyjebane, ale mi kurwa ciągle zależy.
|
|
 |
|
"Boże zabierz mnie do siebie"
|
|
 |
|
"Jej delikatne ciało osuwało się na ziemię, jej oczy gasły,a on tulił ją do siebie. Zrobiła to by być z ukochanym, by spotkać go w nieznanym"
|
|
 |
|
Kiedy wmawiałeś mi te wszystkie kłamstwa.... Czy miałeś chociaż wyrzuty sumienia?
|
|
 |
|
Chciałabym mieć kogoś bliskiego. Kogoś do kogo mogę mieć zaufanie, na którym się nie zawiodę, kto mnie wesprze, pomoże. Niestety to tylko marzenie, które się nie spełni, jak też pozostałe pragnienia..
|
|
 |
|
I pragnę Ci powiedzieć że tej nocy pewnie zdechnę..
Nic Ci nie przysięgnę.. mam dosyć już Cię błagać..
Pewnie masz już kogoś co? Pewnie nie ma o czym gadać..
I dlaczego mi to robisz powiedz czemu każesz płakać..
|
|
 |
|
To niewiarygodne, ze kiedyś byleś tak blisko mnie, ufałam Ci mogłeś zrobić mi dziurę w serce, albo je złamać na kilkaset kawałków. A teraz nie ma Cie tutaj, spieprzyłeś to i jeszcze się z tego śmiejesz, choć podobno uważasz ze mnie kochasz. Śmieszne. Tak się nie zachowuje osoba która kocha. Ale ciesze się ze przejrzałam na oczy i teraz mogę układać sobie życie z kimś innym, kto doceni to ze jestem wierna, i nauczyłam się coś na swoich błędach.
|
|
 |
|
Mrugasz do mnie okiem, ja rozbieram cię wzrokiem.
Jak rozbierany poker potem wciągnę cię jak kokę
|
|
 |
|
więc pomyśl, zanim kogoś zranisz,
bo czasem bywa tak, że zdrada może zabić.
|
|
 |
|
to coś czego nie można wyrazić łzami.
To podły chichot losu,
wyciąga ręke gasząc gorącą żarówkę w osłoniętym kurzem kloszu.
Zasypia sama z własnymi myślami,
płacz goi rany, ból przez ludzi których kochamy.
|
|
 |
|
To nie jest śmieszne już nawet,
Choć całą tą znajomość można by spokojnie nazwać żartem
"Nie zostawiaj mnie" krzyczałem w snach,
by potem obudzić się, poczuć strach,
o tym, że Ciebie nie ma obok mnie
|
|
|
|