 |
|
Żyj i daj żyć albo kurwa weź i zabij / Chada.
|
|
 |
|
Co dzień widzę Twoje oczy i dotykam Twoich włosów,
a jedyne co chcę słyszeć to barwę Twojego głosu.
|
|
 |
|
dziś sam, wcześniej Ty i ja, nas dwoje.
Patrze na stare zdjęcia i to rodzi uśmiech straszny,
wtedy, myśleliśmy że jesteśmy siebie warci.
|
|
 |
|
Rozstania, powroty, czasem bez chęci powrotu
Jak się jebie, to wszytko,
I gdzie jest wtedy zdrowy rozum?
|
|
 |
|
Od kłamstwa, do wielu kłamstw-różne oblicza
Dla niektórych kłamstwo, to już nie wiem, sposób życia
|
|
 |
|
Muszę być skałą, taki jest kanon,
I chuj, że kropla od lat już w każdym z nas drąży kanion
|
|
 |
|
Muszę być skałą trwałą, co by się nie działo,
Falom stawiać opór, nocą, rano, otwierać oczy śmiało,
Chociaż drży kolano, nie zdejmuje z ramion mamo nadbagażu,
Który z góry zwykle utrudniał mi slalom.
|
|
 |
|
To kwestia widoku, kwestia perspektywy,
Nie widzisz nic, gdy patrzysz z boku, wszystko jest na niby,
|
|
 |
|
Widzę jak patrzysz i to sporo dla mnie znaczy,
Ale nie jestem z tych graczy, którzy połykają haczyk
|
|
 |
|
Muszę być skałą trwałą, co by się nie działo,
Całą energię kierować na nią
|
|
 |
|
Prostą zasadę wyznaję: bądź szczery, dupy nie liż.
|
|
|
|