 |
|
Przyjaciół się nie dostaje – nawet nie zawsze się ich wybiera. Przyjaciół się znajduje, jak skarb, jak talizman, jak czterolistną koniczynę. Często myślę, jak to dobrze, że można kochać więcej niż jedną osobę naraz i jak różne są tej miłości piętra i poziomy. Ale trudno jest o tej miłości opowiadać – czasem po prostu się do niej przyznać. Łatwo pamiętać o zmarłych, trudniej o żywych – zbyt często się zmieniają i nie zawsze są tacy, jakimi chcemy ich widzieć. Ale dobrze jest czasem powiedzieć ‚dziękuję’. I nie wiadomo, czy im, czy nam bardziej tego potrzeba.
|
|
 |
|
Może wejdziesz do łóżka. Porozmawiamy.
|
|
 |
|
Zdrowi psychicznie ludzie są nudni.
|
|
 |
|
Przyjdę z nią, złożę kwiaty, po angielsku wyjdę w trakcie,
I pójdę pić z nią wino, siedząc nocą na huśtawce!
|
|
 |
|
Będziesz chciała, ja zechcę Cię mieć,
To nie łudź się, że to miłość, przecież wiesz, że to sex,
|
|
 |
|
Nie chce mi się jeść, nie chce mi się wyjść
Chociaż powinienem iść do przodu, jakoś żyć
|
|
 |
|
Może dla mnie i dla Ciebie tam jest lepiej, lecz
Nie umiem zrobić nic z tym, że czekam i czekam
|
|
 |
|
Nie wiem nawet co czuje, wiem tylko, ze pada śnieg,
I nie wiem czego potrzebujesz, wiem tylko, ze jest mi zimno,
Jest mi zimno, ale nie jest mi przykro,
Bo nie robię Ci nic złego, a kiedy będziesz, chciała mnie ogrzać,
Musisz pamiętać, że może twoje serce zamieni się w lód
|
|
 |
|
Nie umiem cię pocieszyć kiedy patrzysz w przeszłość
Ale mogę wziąć dobre wino i pójść tańczyć w deszczu z tobą
|
|
 |
|
Dobrze wiem, że czasem bardzo trudno mnie kochać
Ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach
Mam ją tylko dla ciebie, całe serce dla ciebie mam
Wszystko dla ciebie, jak wiele, może nawet nie wiesz
|
|
 |
|
Siedzę samotnie na zimnym betonie,
a serce powolnie zamienia się w stal.
Nie wiem czy jeszcze potrafię kochać i
może dlatego właśnie zostałem sam...
|
|
 |
|
I jeśli mam czelność Ciebie prosić, to tylko dlatego,
Że za Ciebie mógłbym nosić każdy ciężar.
|
|
|
|