 |
|
Za przyjaźń, bo bez tego nie doszedłbym nigdzie,
Choć z roku na rok, co raz mniej nas na tej liście.
Z każdej sytuacji wspólnie znajdziemy wyjście,
Jeszcze parę zwycięstw, razem będziemy na szczycie.
|
|
 |
|
Za Ciebie kochanie, jesteś na pierwszym miejscu,
Za co? Dobrze wiesz, za nadanie życiu sensu.
|
|
 |
|
by moje ego utworzyło wspólną jedność,
by odeszła złość pozostała tylko miłość.
Czuć radość z każdej sekundy życia,
bez narkotyków bez używek i picia,
|
|
 |
|
Wszystko czego chcę to osiągnąć spokój ducha,
zrozumieć sam siebie, głosu swego serca słuchać,
|
|
 |
|
zrobię wszystko by w sobie tych marzeń nie zabić.
|
|
 |
|
Wszystko czego chce będzie mi dane,
bo wierzę w to,
wszystko czego chcę realnym planem,
jestem już blisko.
|
|
 |
|
kuszą mnie żądze, jestem tylko człowiekiem,
ale cieszę się że mądrzeje bo to przychodzi z wiekiem.
|
|
 |
|
za nasze zdrowie ziomek wypij kielonkiem się stuknij,
życie bez kłótni, spokoju szczerze pragnę,
|
|
 |
|
Odnajdź w sobie siłę, popatrz tam przed siebie,
bo noc nie trwa wiecznie, słońce wyjdzie na niebie,
nie jesteś sam to pamiętaj ja też w to wierzę,
niosę dla ciebie światło napisałem to dla ciebie.
|
|
 |
|
trzymam dłoń cenniejszą dla mnie niż diament,
wtedy jej obiecałem, przysięgam, daję słowo, amen.
|
|
 |
|
I widzę ją jakby nic się nie zmieniło,
uśmiech na jej twarzy ciągle daje mi miłość,
stare dłonie ciągle głaszczą mnie po głowie,
czuje się jak małe dziecko nie poradzę z tym sobie.
Nienawidzę siebie za te wszystkie przykre chwilę,
za te wszystkie przykre słowa za to że nie doceniłem,
ile znaczy dla niej ile ona znaczy dla mnie,
chciałbym cofnąć czas o więcej czasu błaganie.
|
|
 |
|
Uciekam, biegnę jak by to miało coś zmienić,
pęd powietrza suszy łzy napływające z moich źrenic,
nie zatrzymuje się póki funkcjonują mięśnie,
po to by w końcu klęknąć osamotniony w mieście.
|
|
|
|