 |
|
pytasz mnie jak się czuję ? jest spoko, oprócz tego, że pęka mi serce.
|
|
 |
|
nie jestem dziewczyną, którą można się bawić. zapisz to sobie.
|
|
 |
|
chciałabym z Tobą pójść, lecz nie umiem stawiać kroków. nie pamiętam już jak mam czytać z Twoich oczu.
|
|
 |
|
Nie chciałam cię pokochać. Naprawdę. Przecież nigdy umyślnie nie spierdoliłabym sobie życia.
|
|
 |
|
i jak zwykle wkurwiam się za Jego przeszłość, za puste laski, które były w Jego dość czułych objęciach przez te parenaście minut. znowu żal ściska mi serce, znowu jestem obojętna i nie wiem co znaczy słowo 'Kocham'. i ciągle łzy w oczach i schizy po nocach./emilsoon
|
|
 |
|
Cieszę się że w przeciwieństwie do mnie jesteś szczęśliwy. W sumie tego najbardziej pragnęłam / i.need.you
|
|
 |
|
powiedział, że pokaże mi miłość. a tak naprawdę tylko upewnił mnie w przekonaniu, że ona nie istnieje.
|
|
 |
|
mam się przejmować, płakać po nocach? pierdole. to ty masz wyjebane na coś co trwa tak długo.
|
|
 |
|
To był tylko niepokój, psychiczny dyskomfort. Ale nikt się o ciebie nie troszczy mentalnie. Czujesz masową presję, przymus by coś robić
|
|
 |
|
mogłeś mi powiedzieć, że kiedyś odejdziesz. przyzwyczajałabym się, nauczyłam bym się funkcjonować bez Twoich pocałunków i ciepłych dłoni, bez wieczornego 'dobranoc skarbie, kocham cie'. zniosłabym to na pewno lepiej.
|
|
 |
|
w dzień jest całkiem normalnie. jestem pewna siebie, nie zwracam na Ciebie uwagi, serce jak z lodu. wieczorem jest najgorszej. siedzę na balkonie, wypalam kolejnego papierosa i krztuszę się łzami. wróć, proszę.
|
|
 |
|
nie mogę w to uwierzyć. łączyło nas tak wiele, dogadywaliśmy się jak nikt inny. planowaliśmy razem przyszłość. a dziś nie potrafisz ze mną normalnie porozmawiać. i powiedz mi kurwa, jak to możliwe?
|
|
|
|