 |
|
Był moim sercem. Prawą i lewą komorą. Był elementem świata , bez którego nie dało się skończyć układanki życia./ poetkazprzypadku
|
|
 |
|
Dopiero upadek na samo dno pozwala zrozumieć,że nasze życie do tej pory szło złym torem. Zaczynamy zauważać wszystkie popełnione błędy.Jedynie człowiek pozbawiony nadziei,złudzeń , pozostawiony sam sobie jest w stanie zmienić siebie. Nie pozornie, nie na pokaz, nie zależnie od sytuacji. Naprawdę. A jeśli jest zbyt słaby by odbić się od dna i wypłynąć na powierzchnie zaczerpnąć w końcu powietrza , umiera samotnie. / poetkazprzypadku
|
|
 |
|
"Nie rozszyfrujesz treści moich słów tak długo, jak nie wyrwiesz się spod presji ludzi i tego co mówią" /małpa
|
|
 |
|
"Zatańczyć na szczycie świata i pierdolić straty, ej!" /pezet ♥
|
|
 |
|
"Chciałbym uciec stąd i zapomnieć o wszystkim, zapytaj mnie o coś zanim spadnę na dno" /pezet
|
|
 |
|
Niby jesteś mój, a tak naprawdę do mnie nie należysz . I niby się spotykamy,ale prawie jakbyśmy tego nie robili. I niby Cie kocham i potrzebuje , ale zbyt często w to wątpię. Wszystko jest takie NA NIBY. /poetkazprzypadku
|
|
 |
|
Mówi się , że nasze zachowania odzwierciedlają nasze uczucia, skryte marzenia, pragnienia. Czasem są wyrazem obawy, strachu. Nawet kiedy usilnie staramy się zachować targające nami emocje , zdradzają nas oczy. Stereotypowe odzwierciedlenie naszej duszy. To w nich skrywa się piękno i magia. Głębia albo chaotyczna pustka. To one sprawiają,że odruchowo odwracasz głowę za przystojnym mężczyzną na ulicy. Ukazują Ci prawdę, którą nie zawsze chcesz poznać. Czasem nie pozwalają dostrzegać rzeczy najważniejszych. Są więc naszym oknem na świat. A serce? To surowy sędzia,który rytmicznie podryguje tylko wtedy kiedy naprawdę warto. Czasem się myli. Zawsze zostawiając nam lekcję życia. Jesteśmy wyjątkowi, jesteśmy ludźmi,którym dano szansę by żyć.Dostrzegajmy to każdego dnia aż do końca świata a nawet jeden dzień dłużej. / poetkazprzypadku
|
|
 |
|
Znów pale i sypiam z nim. Wpadłam po uszy. Proszę powiedz mi coś co wyciągnie mnie z tego bagna. / poetkazprzypadku
|
|
 |
|
Było ciemno. I w życiu i na ulicach. Było ciemno, mimo, że moje światło było obok. Tak - to o nim mówię. Właściwie.. chyba o nim. Nie mam już żadnej pewności, bo gdy patrzę w jego oczy, widzę coś czego nie powinnam tam widzieć.. Coś, czego nigdy nie powinnam zobaczyć i wiem to, mimo, że nie tak naprawdę nie mam pojęcia co to. Dookoła mnie rozciągał się mrok, a mój umysł, zamiast huczeć od emocji, jak zwykle, gdy go widzi przypominał to, co mnie otaczało. Ciemność. Po prostu ciemność - żadnych uczuć. Żadnych uczuć do człowieka, który w moim sercu zajmuje pierwsze miejsce. Czy to nie straszne?
|
|
 |
|
Strasznie tu zimno i pusto. Bez Ciebie nie mogę usnąć. Pytasz się jakie to miejsce... Nie znajdziesz - nie patrzysz sercem. Nie ma Cię przy mnie - to wszystko. Ociepli się, gdy będziesz blisko. Lecz sensu nie ma nic w okół, życie od świtu do zmroku nudzi mnie bardziej niż myślisz.. Zbyt długo byłeś mym wszystkim.
|
|
|
|