 |
|
A co mi tam . naprawię ten zepsuty świat .
|
|
 |
|
on czuwa nad smakiem i kolorem moich nocnych spraw
|
|
 |
|
Pójdziemy z torbami , wypchanymi snami .
|
|
 |
|
Znowu odwiedziłam pokój narkomanki ... Co jej powiedziałam ?
Powiedziałam a raczej nakazałam dać mi dużą dawkę heroiny , Ona najbardziej uzależnia . A co mam zrobić gdy nie ma Cię obok mnie ... Przecież To Ty byłeś moim jedynym narkotykiem ...
|
|
 |
|
Wiele razy pisałam list do Ciebie .
Myślałam że wiele razy zrobiłam z Siebie idiotkę , ale napisałeś mi w jednym esemesie że było to słodkie.
|
|
 |
|
Tylko Kurwa nie mów jej znów że z Tego nie będzie już nic ...
|
|
 |
|
Bierzesz moją rękę i zawiązujesz mi na niej zieloną wstążkę .
Dlaczego zieloną. ?
Pod kolor Mych oczu .
a dlaczego ją zawiązujesz ?
Byś wiedziała że Cie kocham . Bo to me ostatnie chwile.
|
|
 |
|
A siedząc przy otwartym oknie w ciemnym i cichym pokoju , myślę.
Nie sychać już w nim Twego głosu , Twojego szeptu który mnie leczył , Nie czuć już twego .. ciepłego ciała przy mym boku ...
Nie widzę powiększonych źrenic...
|
|
 |
|
to ty chwyciłeś mnie wtedy za rękę, a teraz to niby wszystko moja wina.
|
|
 |
|
kolejna miłość miała wina gorzki smak .
|
|
 |
|
Samotna w tej walce ze sobą a obawa szepce, że jeśli stanie ona upadnie
|
|
|
|