 |
|
Trzeba wrócić do początków, żeby zrozumieć koniec.
|
|
 |
|
Jesteś dla mnie największą wartością, nie potrzebuję nic, poza Twoją miłością.
|
|
 |
|
Uzależniasz brązowooka cholero. ♥
|
|
 |
|
Zawsze kiedy pomyślisz sobie "dlaczego...", lepiej zapytaj "dlaczego by nie..."
|
|
 |
|
przeszłość często nosi w sobie jad, którym nas atakuje w najmniej spodziewanym momencie. wbija swoje zęby w naszą teraźniejszość i wprowadza do żył truciznę. związek chemiczny, który wprowadza nas często w stan autodestrukcji. zaczynamy się wyniszczać dzień po dniu. ucinamy kolejne kabelki, które nas zasilają, aż w końcu dokopujemy się do serca. maleństwo w naszej piersi, które przecież 24h na dobę non stop pracuje. nigdy nie bierze urlopu, czasem zdarzy się mu jedynie chorobowe. czasem jest z nim coś nie tak, czasem miłość blokuje racjonalne myślenie i opcje swobodnego oddychania. przeszłość wżyna się nam pomiędzy tym co teraz, a tym co jutro - staję gdzieś po środku i taranuje nam drogę. nie możemy iść do przodu, nie możemy swobodnie planować, marzyć. nie zmienimy przeszłości, nie cofniemy czasu, ale pamiętaj o jednej, ważnej kwestii - jeśli będziesz żyć tym co było, nie zrobisz kroku na przód, do miejsca, gdzie czeka na ciebie prawdziwe, szczere szczęście. /happylove
|
|
 |
|
"...Uciekniemy...Gdzie nie znajdą nas.."
|
|
 |
|
Gdy On Na Nią Patrzył Ona Czuła Się Jak Anioł.
|
|
 |
|
Mam tylko jedną prośbę. Przytul się do mnie choć na 5 sekund.Poczuję Twój zapach, dotknę Ciebie, przez chwilę będziesz mój. Potem, obiecuję już nie przeszkodzę Ci w życiu.
|
|
 |
|
Nie sądziłam, że wystarczy jedno Twoje spojrzenie,
abym nie mogła Cię już nigdy zapomnieć.
|
|
 |
|
Mówią, że kiedy rodzi się człowiek - z nieba spada dusza i rozpada się na dwie części.
Jedna część trafia do kobiety, a druga do mężczyzny. Sens życia polega na odnalezieniu tej drugiej połowy. Połowy swojej własnej duszy...
|
|
 |
|
stałam na środku ruchliwego chodnika, w połamanych szpilkach, z rozmazanym makijażem, zupełnie sama. a wokół widziałam setki obcych mi twarzy, ludzi zupełnie bez wyrazu i poczułam się strasznie samotna. nagle zabrakło mi Ciebie, Twojego delikatnego dotyku, gdy szeptałeś 'Tygrysku' wprost do mojego uszka, co niesamowicie pieściło bębenki. alkohol zakręcił mi w głowie i zaczęłam płakać. nie wiedziałam co połykam czy łzy czy deszcz. serce biło mi jak oszalałe. padłam na kolana. byłam tak daleko od domu, od matki, w obcym miejscu, w innym świecie. chciałam się cofnąć, ale gdy doszłam do bramy niebios była zamknięta. gdzie jesteś - pytałam, wróć - błagałam, bez wytchnienia.
|
|
 |
|
nie marzę o romantycznych kolacjach przy świecach, setkach róż w gigantycznych bukietach i podróży poślubnej w Paryżu. chciałabym jedynie najprostszych gestów. przelotnych buziaków w czoło gdy jestem zajęta, wspólnego robienia zakupów, zwyczajnej rozmowy. wystarczą mi niewielkie gesty by poczuć się wyjątkowo. zwykłe kocham Cię i tęsknię na pożegnanie gdy rozmawiamy przez nasze zdezelowane telefony dużo zmienia, uwierz.
|
|
|
|