 |
|
wyszedłeś ode mnie przed chwilą , a ja już z tęsknoty wącham dłonie którymi niedawno dryfowałam po Twoim ciele .
|
|
 |
|
na końcu języka mam - spierdalaj męska szmato - gdy Twoja zakłamana morda wysyła mi uśmiech pokazując biel swoich zębów , niestety ten blask jest tak mocny , że centralnie mnie zatyka .
|
|
 |
|
i w moim przypadku nie ma - dziewczyna nie ściana da się przestawić , jeśli tak mówisz bura suko moja pięść Ci mordę może nastawić .
|
|
 |
|
uwielbiam kiedy robisz z siebie kretyna , tylko dlatego żeby - 'Twoja ślicznotka' znów się uśmiechnęła ;* !
|
|
 |
|
śpieszmy się cieszyć szczęściem, zamiast zamartwiać się, że wkrótce odejdzie.
|
|
 |
|
mogę się na Ciebie obrażać sześćset trzynaście razy dziennie, ale i tak nie wpuszczę nikogo na Twoje miejsce.
|
|
 |
|
jak to jest że kochamy kogoś kogo się boimy? stoisz przed mężczyzną Twojego życia i wiesz że jeżeli kazałby Ci się rozbierać zrobiłabyś to natychmiast. grozi Ci a Ty sobie tylko naiwnie tłumaczysz że żartuje. boisz się że zrobi Ci krzywdę. jednak jakaś naiwna cząstka Ciebie nadal widzi w jego tęczówkach troskę. to chore poczucie bezpieczeństwa które kiedyś Ci dawał a teraz doprowadza Cię do takiego stanu że potrzebujesz go jak nigdy wcześniej. drżące ręce ze strachu płytki oddech. boisz się jego spojrzenia mówiącego o tym że może zrobić z Tobą dosłownie wszystko. wiesz że może. w końcu sama mu na to pozwolisz. w imię miłości. /abstracion.
|
|
 |
|
Oddech weź już najgorsze jest za Tobą w końcu gdzieś będzie lepiej, daję słowo...
|
|
 |
|
Zrobiłeś mi z mózgu wodę, a teraz masz ochotę na herbatę, więc podgrzewasz atmosferę.
|
|
|
|