 |
|
mam jedną zasadę; chcesz,czy nie chcesz musisz dawać radę
|
|
 |
|
niech ci się przyśni to,o czym marzysz,a sen się urzeczywistni
|
|
 |
|
pierdol marzenia,masz przed sobą całe życie
|
|
 |
|
nie boję się nieznanego, tylko stracić to,co znam.
|
|
 |
|
(...) oto jest życie, nic,a jakże dosyć.
|
|
 |
|
jeśli dasz siebie całą dostaniesz mnie więcej
|
|
 |
|
zadaj sobie pytanie, sama odpowiedz na nie, jeśli chcesz,żebym został - na pewno zostanę
|
|
 |
|
Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne.
|
|
 |
|
-Jak kurwa można udawać, że ktoś Cie nie obchodzi, traktować go tak, ale i tak ukradkiem spoglądać, przyglądać się i emocjonalnie wybuchać w środku. A potem sobie dziewczyno czy chłopaku gdybaj i pluj w brodę za to co zrobiłeś/aś, a raczej za to czego nie.
I nie będzie mi Ciebie ani trochę żal.
|
|
 |
|
Zanim zdecydujesz się być z kimś - naucz się być sam. Umieć być samemu, znaczy stać się kimś emocjonalnie niezależnym.
|
|
 |
|
Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę.
|
|
 |
|
-Upiję się dzisiaj - powiedział Dov. -Będziesz się jutro fatalnie czuł. -Dlaczego jutro? Ja się dzisiaj fatalnie czuję. A wczoraj czułem się też okropnie. Pół mojego życia czuję się okropnie.
|
|
|
|