 |
|
zimny, wiosenny dzień. stała pod Jego blokiem już ponad godzinę, nie zważając na uderzające pioruny i lejący się strugami deszcz. zobaczyła Go - a jednak wyszedł. `po co tu przychodzisz?` przywitał ją szorstko, `mówiłem Ci, że nie chcę Cię widzieć`. `a ja mówiłam, że potrzebuje Twojej obecności` odparła. jej oczy były łagodne, mimo tak wielkiej dawki bólu, jakiej zadawał jej każdym słowem. `co mam zrobić, żebyś w końcu zniknęła z mojego życia?` zapytał, wbijając wzrok w ubłocony chodnik. `oddaj mi wszystkie miesiące, które z Tobą spędziłam. oddaj wszystkie łzy - te szczęścia i te rozpaczy. oddaj mi wszystkie uśmiechy, słowa, spojrzenia. oddaj, cząstkę mnie, jaką ze sobą zabrałeś.` powiedziała łamiącym się głosem, a pioruny oświetlały jej twarz pełną łez. `prosisz o niemożliwe` krzyknął. uśmiechnęła się nerwowo `to tak jak Ty, prosząc żebym przestała Cię kochać` szepnęła, odchodząc.
|
|
 |
|
kiedy wkładam słuchawki do uszu - momentalnie odpływam.
|
|
 |
|
Po raz kolejny starcił u niej zaufanie. Wiele razy się tłumaczył i mówił, że juz wiecej jej nie skrzywdzi. A ona wierzyła mu. Nie chciała go stracić. Dlatego mu wybaczała. Pewnego dnia dowiedziała sie od koleżanek, że znowu to zrobił. Pomyślała, że juz za dużo wycierpiała przez takiego dupka. Zerwała z nim. A on nadal jej mówił, że wiecej tak nie zrobi i ją kocha. Dziewczyna czuła to samo do niego. Ale postanowiła, że juz z nim nie będzie. // malowana.kurwa
|
|
 |
|
mimo wszystkich przeciwności losu, dam sobie radę. bo nie jestem mięczakiem, kurwa. /sysku
|
|
 |
|
Zdradził ją. Ona zapłakana i zła siedziała w swoim pokoju. Dostała sms. Spojrzała w telefon. Na jej ekranie wyświetliło się jego zdjęcie. Weszła w wiadomości, skrzynka odbioracza. Od "Misiu:*". Chciał wrócić do niej, przeprosił ją. Spotkali się porozmawiali. Obiecał, że wiecej jej juz nie skrzywdzi. Uwierzyła mu, może dlatego, że go kochała i nie mogła żyć bez niego. // malowana.kurwa (Mazi :D;*)
|
|
 |
|
każdy z nas ma tą jedną osobę, której zdolny jest wybaczyć wszystko.
|
|
 |
|
ile razy dziennie ubierasz maskę, na której zamiast bólu i smutku pojawia się uśmiech? ile razy dziennie udajesz kogoś kim nie jesteś przy ludziach, którzy dla Ciebie nic nie znaczą? ile razy dziennie myślisz, aby coś w swoim życiu zmienić, a gówno robisz? ile razy dziennie chciała byś cofnąć czas? ile razy dziennie zastanawiasz się co by było gdyby? może pora zmienić coś w swoim życiu: przestać udawać, być sobą, zacząć działać i przestać gdybać? /ewka11332
|
|
 |
|
myślisz, że jak uciekniesz.. wyjdziesz setki kilometrów stąd to zapomnisz? przestaniesz kochać? mylisz się, tęsknota, wspomnienia i ciągłe myślenie o nim zabiją Twoje serce prędzej niż myślisz. /ciamciaramciaa
|
|
 |
|
tylko prawdziwy mistrz potrafi codziennie pokonywać swoje słabości.
|
|
 |
|
ja też czekam na osiemnastkę, ale nie po to żeby się legalnie nawalić.
|
|
 |
|
kiedy jest mi smutno, wpierdalam białą czekoladę.
|
|
 |
|
nie ma nic smutniejszego niż nieznalezienie żadnego innego szczęścia, prócz szczęścia w tym, co minęło.
|
|
|
|