 |
|
Na mojej drodze stanął On, nagle wszystkie lęki prysły.
|
|
 |
|
A Twój pocałunek musi dawać mi siłę, aby on był napędem, aby przejść każdą milę!
|
|
 |
|
Chce Ci skarbie mój pokazać jak wielkie jest moje serce.
Chcę Ci dać tyle szczęścia ile sama nie miałam.
Jesteś wyjątkowy, dlatego Ciebie wybrałam.
|
|
 |
|
Pozwól kochać, pozwól dawać jak najwięcej.
|
|
 |
|
Nigdy więcej, nie pozwolę odejść Ci
Takiej prawdziwej miłości jak Ty, nie dał mi nikt.
Kocham Cię. Ubóstwiam Cię. Bądź przy mnie na zawsze, proszę
|
|
 |
|
Teraz jesteś daleko, teraz Ciebie przy mnie nie ma,
nie martw się kochanie, ja na Ciebie zawsze będę czekać.
|
|
 |
|
Kocham Cię najmocniej. Zaraz wracam.
|
|
 |
|
Chce Ci dać tyle szczęścia ile sama nie miałam, jesteś wyjątkowy, dlatego Ciebie wybrałam.
|
|
 |
|
Chce Ci dać tyle szczęścia ile sama nie miałam, jesteś wyjątkowy, dlatego Ciebie wybrałam.
|
|
 |
|
Pewien człowiek miał sen. Śniło Mu się, że szedł przez plażę razem z Panem. Przez Niebo przemijały sceny z jego życia. Przy każdej scenie zauważał dwa ślady stóp na piasku: jedne należały do Niego, inne do Pana. Kiedy ostatnia scena z jego życia przeminęła przed Nim, spojrzał z powrotem na ślady stóp na piasku. Zauważył, że wiele razy na drodze jego życia był tylko jeden szlak stóp. Zauważył także, iż działo się to w najszczęśliwszym oraz najsmutniejszym okresie jego życia. To go naprawdę zmartwiło i zapytał Pana: `Panie, Ty powiedziałeś, że jeśli zdecyduję się pójść za Tobą będziesz ze mną cały czas. Ale zauważyłem, że w czasie najbardziej bolesnych momentów mojego życia był tylko jeden ślad stóp. Nie rozumiem, czemu kiedy potrzebowałem Ciebie najbardziej, Ty mnie opuściłeś.` Pan odpowiedział: `Mój synu. Moje drogie dziecko. Kocham Cię i nigdy bym Cię nie opuścił. W czasie Twoich prób i cierpień, kiedy widziałeś tylko jeden ślad stóp, niosłem Cię na rękach.`
|
|
 |
|
Naszła mnie dziś świetna myśl - Każdy człowiek tworzy przecież swoją osobistą historię, ze swojej własnej i jedynej w swoim rodzaju perspektywy. Po co w takim razie narzucać innym swoją wersję, jeśli będzie ona dla nich nieprawdziwa? Kiedy człowiek to zrozumie, nie będzie odczuwać potrzeby obrony tego, w co wierzy. Nie jest ważne to, aby mieć rację i dowieść innym, że są w błędzie. Trzeba postrzegać każdego człowieka jako artystę, kogoś, kto ma Nam do opowiedzenia jakąś historię. To, w co wierzą inni, jest po prostu ich punktem widzenia, i nie ma to z Nami nic wspólnego.
|
|
|
|