 |
|
- Co się stało ? - ktoś chyba wdarł się do mojego serca , bez pozwolenia . - Zabić go ? - chcesz popełnić samobójstwo ?
|
|
 |
|
nie będe owijać w bawełne, po prostu walne prosto z mostu ; kocham Cie idioto! [s]
|
|
 |
|
- Wychodzisz gdzieś skarbie?
-Tak mamo, idę na spacer.
-To powiedz temu spacerowi, żeby za pół godziny odprowadził Cię do domu ;D
|
|
 |
|
a teraz milcz i patrz jak mnie tracisz.
|
|
 |
|
A z każdą sekundą, minutą, godziną. Z każdym jebanym dniem coraz bardziej mi Ciebie brakuje.
|
|
 |
|
chociaż raz postaw się w mojej sytułacji, a potem opowiedź jak było.
|
|
 |
|
nie chcę prawić morałów, bo sam nie jestem święty, w górę szkło, wypijmy za błędy
|
|
 |
|
Chciałabym Cię edytować, poprawić i zapisać zmiany.
|
|
 |
|
nie ogarniam swojego życia , nie ogarniam ludzi którzy życzą mi jak najgorzej a mijają mnie na ulicy mówiąc 'siema' nie ogarniam fałszywej przyjaźni , która ostatnio zdarza mi się często , nie ogarniam tej jebanej miłości która ciągle wystawia mnie do wiatru . nie ogarniam siebie , życia , problemów . jestem słaba , w chuj słaba . nie daję rady więc odsuwam się na bok .
|
|
 |
|
gdy Cię widzę moje serce rucha się z płucem.
|
|
 |
|
Pamiętam jak tak cholernie się jej wstydziłem, jak bałem się podejść, objąć ją i cmoknąć w policzek. Kiedy przechodziła budziły mi się motylki w brzuchu, i się bałem, nie wiem czemu ale strasznie uwielbiałem te uczucie, na dźwięk jej imienia drżałem, a dolna warga ust sama się przegryzała. Był to znak, że zależało mi na niej jak na żadnej innej, pierwszy raz tak miałem.
|
|
 |
|
Możesz być z siebie dumny, jesteś autorem moich łez.
|
|
|
|