 |
- musimy porozmawiać - powiedziała, siadając na fotelu i biorąc kubek z kakao. - o czym, skarbie ? - odpowiedział, klękając przed nią i łapiąc ją za rękę. spuściła głowę na dół i odłożyła kubek na stół. - jestem w ciąży - powiedziała. puścił jej rękę, wstał, podszedł do okna i złapał się za głowę. - ty ? w ciąży ? - zapytał zdziwiony. - tak. będziemy mieli dziecko - poinformowała go. - ale.. to na pewno moje dziecko? na pewno jesteś w ciąży? byłaś u lekarza? - pytał bardzo oszołomiony. -tak, to jest pewne - powiedziała, chowając głowę w kolanach. nastała cisza. nikt nie odezwał się przez jakieś pół godziny. - wychodzę - powiedział w końcu jej chłopak - muszę sobie wszystko przemyśleć. jutro do ciebie wpadnę, cześć - stwierdził i wszedł z jej pokoju bez pożegnania. położyła się na łóżku i zaczęła płakać. kochała go i kochała ich dziecko. bała się, że zostanie z tym sama. że zostawi ją ze wszystkim i odejdzie. daleko od niej, daleko od maluszka. [cz.1] / mojekuurwazycie
|
|
 |
Ostatnio ludzie mieli mnie całą poukładaną,
Ale jest we mnie odliczanie do erupcji.
Już czas wybuchnąć.
|
|
 |
Ostatnio ludzie mieli mnie całą poukładaną,
Ale jest we mnie odliczanie do erupcji.
Już czas wybuchnąć.
|
|
 |
Ostatnio ludzie mieli mnie całą poukładaną,
Ale jest we mnie odliczanie do erupcji.
Już czas wybuchnąć.
|
|
 |
" Są chwile, gdy samotnie spadam w dół.
To są dni, kiedy nie mam sił, świat pęka w pół. "
|
|
 |
16 numer w dzienniku - Szczęściarz ,zaczynają pytać od początku lub od końca , on/ona ma po prostu wyjebane / kwejk
|
|
 |
' jestem typkiem co walczy jakby to był koniec! ' / Pyskaty
|
|
 |
i zaczęły szarpać się za włosy, kopiąc siebie nawzajem. wszystko jednak przerwał chłopak, o którego poszła cała kłótnia. - ej ! przestańcie ! co tu się dzieje ?! co wy w ogóle robicie ?! - pytał, rozdzielając je. - twoja dziewczyna nazwała mnie suką, po czym zaczęła się rzucać, twierdząc, że pierdole wszystko co między wami jest. jesteście siebie warci, po prostu.. - uspokój się ! - krzyknął. - nie, nie uspokoję się. boisz się prawdy, tak samo, jak twoja blondi, nie ? boisz się, że narobię ci wstydu przed kolegami, którzy właśnie patrzą na to wszystko ? nie kochany, nie zniżę się do twojego poziomu. jesteś po prostu zwykłym dziwkarzem, a ona zwykłą dziwką. to tyle na wasz temat. dobraliście się idealnie, więc wypierdalajcie z mojego życia raz na zawsze. - ale ... - powiedział, łapiąc ją za rękę. - nie dotykaj mnie ! - krzyknęła, uderzając go w twarz - należało ci się. za wszystko. - odrzekła, przepychając się przez tłum ludzi. [cz.3] / mojekuurwazycie
|
|
 |
"Mam klucz dla ciebie, chodź, naprawimy wszystko...
Mam wiarę, że wszystko mogę zmienić
I sprawię, że połączę to co nas dzieli
To czego chcemy łatwiej osiągnąć wspólnie,
Ale musisz jeszcze raz zaufać - wiem, że to trudne
Mamy to, czego innym brakuje "
|
|
 |
Z biegiem czasu życie przestaje być proste,
nie jest tak łatwo jak mogło by się wydawać.
|
|
 |
naprawdę sprawia ci to taką satysfakcję ?! nie pozwolę, żebyś zburzyła to, co jest teraz między nami! - darła się na cały korytarz. kilka chłopców otoczyło je i obserwowało sytuację. - już ? ulżyło ? to teraz posłuchaj - powiedziała, łapiąc ją za bluzę - między wami nie ma nic, rozumiesz? NIC. nie mam zamiaru ci go odbierać, bo jest dla mnie nikim. kochałam go, a on tak cholernie mnie zranił. jest to zwykły dupek bez uczuć, który chce wykorzystać laskę, a później polecieć do następnej. tym razem tą następną jesteś ty. więc bierz go sobie i napchaj się tym szczęściem, ale ode mnie się odpierdol, bo porozmawiamy inaczej - zagroziła jej, po czym poczuła uderzenie na drugim policzku. tym razem nie przyjęła tego tak łagodnie. zdjęcia torbę z ramienia i rzuciła ją w kąt. wokoło nich zebrało się więcej ludzi. jej to nie przeszkadzało. oddała jej, kopiąc ją w brzuch i przewracając na podłogę. tamta jednak nie poddała się. szybko się podniosła [cz.2] / mojekuurwazycie
|
|
|
|