głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bagieta16

 cz.1 wracałam z  treningu przez park. była zima jakoś około 22. byłam na tyle zmęczona  że ledwie podnosiłam nogi. nagle zauważyłam pewną typiarę z koleżankami  która obiecała mi wpierdol za pewien incydent z imprezy.  kurwa  tylko nie dzisiaj    burknęłam pod nosem wybierając numer Mateusza  i wkładając telefon do torby   wiedziałam  co mnie czeka. liczyłam na to  że jak już mnie dorwie  to sama  ale przeliczyłam się. poszło pare wyzwisk  i po chwili poczułam uderzenie prosto w twarz. oddałam Jej  zaczęłyśmy się szarpać  i nagle zostałam wywrócona przez jedną z Jej kumpeli. skuliłam się  czując jak dostaję buty na żebra i po chwili   na twarz. miałam wrażenie  że to się nie kończy  trwa wieki  a ból stawał się coraz większy i większy. modliłam się o to  by Mateusz odebrał telefon i słyszał to wszystko   nagle pojawił się  a One zniknęły. podbiegł do mnie panikując  i dzwoniąc po karetkę.

kissmyshoes dodano: 21 maja 2013

[cz.1]wracałam z treningu przez park. była zima,jakoś około 22. byłam na tyle zmęczona, że ledwie podnosiłam nogi. nagle zauważyłam pewną typiarę z koleżankami, która obiecała mi wpierdol za pewien incydent z imprezy. "kurwa, tylko nie dzisiaj" - burknęłam pod nosem,wybierając numer Mateusza, i wkładając telefon do torby - wiedziałam, co mnie czeka. liczyłam na to, że jak już mnie dorwie, to sama, ale przeliczyłam się. poszło pare wyzwisk, i po chwili poczułam uderzenie prosto w twarz. oddałam Jej, zaczęłyśmy się szarpać, i nagle zostałam wywrócona przez jedną z Jej kumpeli. skuliłam się, czując jak dostaję buty na żebra i po chwili - na twarz. miałam wrażenie, że to się nie kończy, trwa wieki, a ból stawał się coraz większy i większy. modliłam się o to, by Mateusz odebrał telefon i słyszał to wszystko - nagle pojawił się, a One zniknęły. podbiegł do mnie panikując, i dzwoniąc po karetkę.

 cz.2  błagał mnie  bym nie odlatywała  a ja zwijałam się z bólu do tego stopnia  że dłonie ścisnęłam w pięści  a paznokcie przebijały mi skórę. modliłam się o to by w końcu usłyszeć sygnał karetki  i o to by ten pieprzony ból się skończył   na darmo. ból towarzyszył mi jeszcze przez dwa miesiące  a od tamtego dnia moja szczęka jest bogatsza o dwie tytanowe płytki  a moja siła i doświadczenie   o kilka treningów boksu więcej  bo właśnie to obiecałam sobie podczas gdy ta szmata kopała mnie po twarzy.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 21 maja 2013

[cz.2] błagał mnie, bym nie odlatywała, a ja zwijałam się z bólu do tego stopnia, że dłonie ścisnęłam w pięści, a paznokcie przebijały mi skórę. modliłam się o to by w końcu usłyszeć sygnał karetki, i o to by ten pieprzony ból się skończył - na darmo. ból towarzyszył mi jeszcze przez dwa miesiące, a od tamtego dnia moja szczęka jest bogatsza o dwie tytanowe płytki, a moja siła i doświadczenie - o kilka treningów boksu więcej, bo właśnie to obiecałam sobie podczas gdy ta szmata kopała mnie po twarzy. || kissmyshoes

odebrałam telefon  i nagle w słuchawce usłyszała cichy głos ojca:  Żaklina  Ty mnie nienawidzisz prawda?   zapytał. przez chwilę nie mogłam wydobyć z siebie słowa  zastanawiając się  jakim prawe wogóle do mnie zadzwonił.  przecież wiesz. po co dzwonisz?    w końcu coś z siebie wydusiłam.  jestem w szpitalu  ale to już wiesz. mój stan jest ciężki  i po prostu chciałem wiedzieć..chciałem Cię usłyszeć    powiedział powoli. słuchałam jak mówi  czując nie współczucie  nie miłość   a obrzydzenie.  powiedz mi coś  proszę Cię. pewnie życzysz mi śmierci..    ponownie się odezwał. wzięłam głęboki oddech  po czym spokojnie odpowiedziałam:   Nie  nie życzę Ci śmierci. Życzę Ci  żeby ktoś jeszcze zdążył Cię w życiu zranić tak mocno  jak Ty zraniłeś mnie  tato    po czym rozłączyłam się  siadając na fotelu i próbując powstrzymać łzy  i wspomnienia  które zaczęły uderzać mnie z każdej strony serca  które tak bardzo bolało.   kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 20 maja 2013

odebrałam telefon, i nagle w słuchawce usłyszała cichy głos ojca: "Żaklina, Ty mnie nienawidzisz,prawda?"- zapytał. przez chwilę nie mogłam wydobyć z siebie słowa, zastanawiając się, jakim prawe wogóle do mnie zadzwonił. "przecież wiesz. po co dzwonisz?" - w końcu coś z siebie wydusiłam. "jestem w szpitalu, ale to już wiesz. mój stan jest ciężki, i po prostu chciałem wiedzieć..chciałem Cię usłyszeć" - powiedział,powoli. słuchałam jak mówi, czując nie współczucie, nie miłość - a obrzydzenie. "powiedz mi coś, proszę Cię. pewnie życzysz mi śmierci.." - ponownie się odezwał. wzięłam głęboki oddech, po czym spokojnie odpowiedziałam: " Nie, nie życzę Ci śmierci. Życzę Ci, żeby ktoś jeszcze zdążył Cię w życiu zranić tak mocno, jak Ty zraniłeś mnie, tato" , po czym rozłączyłam się, siadając na fotelu i próbując powstrzymać łzy, i wspomnienia, które zaczęły uderzać mnie z każdej strony serca, które tak bardzo bolało.|| kissmyshoes

Początki by­wają trudne..  a rozstania?  o roz­sta­niach się nie mówi..

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

Początki by­wają trudne.. a rozstania? o roz­sta­niach się nie mówi..

Mus­kasz us­ta­mi  ja do­tykam opuszka­mi palców. Namiętność.

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

Mus­kasz us­ta­mi, ja do­tykam opuszka­mi palców. Namiętność.

Trze­ba mieć dar aby wy­mazać ko­goś z pamięci.  Być może to nie dar   ale brak .....  Cza­sami nie chciałbym mieć te­go    ser­ca

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

Trze­ba mieć dar,aby wy­mazać ko­goś z pamięci. Być może to nie dar - ale brak ..... Cza­sami nie chciałbym mieć te­go ,, ser­ca ,,

Naj­mniej­sze ges­ty  dają naj­większe szczęście al­bo za­dają naj­większy ból

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

Naj­mniej­sze ges­ty, dają naj­większe szczęście al­bo za­dają naj­większy ból

I wołają mnie te mi­nione dni o których większość za­pomi­na. I wołają nies­kończe­nie za­taczając kręgi nad moimi myśla­mi. I wołają tworząc sen­ne ma­ry  które wpro­wadzają w stan nałogu... Lecz  czy po­win­nam się ugiąć przed tym cze­go już nie ma?

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

I wołają mnie te mi­nione dni o których większość za­pomi­na. I wołają nies­kończe­nie za­taczając kręgi nad moimi myśla­mi. I wołają tworząc sen­ne ma­ry, które wpro­wadzają w stan nałogu... Lecz, czy po­win­nam się ugiąć przed tym cze­go już nie ma?

Nie czuję mo­jego ser­ca  a po­win­nam czuć chłód ja­ki z niego bi­je .

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

Nie czuję mo­jego ser­ca, a po­win­nam czuć chłód ja­ki z niego bi­je .

Nie ma dob­rych wie­czorów i złych po­ranków  są nieuda­ne dni lub dni prze­syco­ne namiętnością.

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

Nie ma dob­rych wie­czorów i złych po­ranków, są nieuda­ne dni lub dni prze­syco­ne namiętnością.

Największa pociecha to mieć wokół siebie ludzi  którzy by nas wiedli do dobrego  a nie psuli nam serca

teczowykropek dodano: 19 maja 2013

Największa pociecha to mieć wokół siebie ludzi, którzy by nas wiedli do dobrego, a nie psuli nam serca

dziś koncerty z olik96321   3 Dżem happysad  hey :D   3   3 miodzio !!

teczowykropek dodano: 18 maja 2013

dziś koncerty z olik96321 < 3 Dżem,happysad, hey :D < 3 < 3 miodzio !!

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć