 |
biegnę dać sobie radę. bez Ciebie. po drodze upadam, zahaczając obcasem o krawężnik. ale za każdym razem podnoszę się, prymitywnie otrzepując moją sukienkę. przecież leżenie plackiem na chodniku jest równie owocne co miłość względem Ciebie. równie korzystne.
|
|
 |
Mój Ukochany nie potrzebuje daty w kalendarzu, która wypada 14 lutego, by wyznać mi miłość, by zabrać mnie do kina czy na romantyczny spacer lub zaskoczyć mnie czymś miłym bądź podarować prezent. Mój Ukochany dba o mnie każdego dnia i każdego dnia udowadnia mi, że jestem tą jedyną i wyjątkową, którą pokochał. Jestem Szczęściarą.
|
|
 |
Nie da się ukryć, że cholernie za nim tęsknie.
|
|
 |
“ Tego wieczora był tak bardzo nie mój, a ja cholernie nie jego. Co gorsza to już chyba miało pozostać. ”
|
|
 |
.- Zrobie wszystko, żebyś wróciła. - A co zrobiłeś, żebym została?,
|
|
 |
i znowu przebudzam się ze snu w dzień, i widzę Ciebie. na nowo Cię mam. dochodzę do świadomości jaki mamy obecnie czas, a na mojej klatce piersiowej znowu pojawia się ten głaz uniemożliwiający oddychanie. brakuję mi Cię. ten żal wypełniający mnie od wnętrza, zamarzający moje serce. przerażający strach przed stratą czegoś, co już się straciło.
|
|
 |
Podobał mi się jego zapach. Zapach, który sugerował, że wszystko może się zdarzyć.
— kusisz niebezpiecznie.
|
|
 |
Nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami.
— Pih-spóźnieni kochankowie.
|
|
 |
nie kocha się sercem, kocha się całym sobą.
|
|
 |
To, co najbardziej cię pociąga doprowadzi cię do szaleństwa.
|
|
 |
To nie zabawa, ale bawię się. Bezsenne noce, senne dnie.
— Grzegorz Ciechowski
|
|
 |
Mam ochotę na Twoje dłonie.
|
|
|
|