 |
Prawdziwi przyjaciele wbiją Ci nóż w pierś, zaś fałszywi wbiją go w Twoje plecy.
|
|
 |
Najgorzej jest wieczorami, gdy siadasz na łóżku i czujesz, że tak na serio nie masz nic.
|
|
 |
Starasz się, robisz wszystko jak najlepiej.
Podchodzisz do większości spraw z lekkim dystansem, gdyż zraniono Cię zbyt wiele razy.
Ukrywasz uczucia pod wieczną maską radości i uśmiechu.
Zgrywasz szczęśliwą kobietę, która bawi się życiem.
Jednak Ty sama najlepiej wiesz, że w głębi duszy jesteś dziewczyną, która
ponad wszystko potrzebuje bliskości, miłości. Samotność Cię wykańcza.
A ty, po prostu boisz się do tego przyznać...
|
|
 |
I pytam, gdzie podziała się ta radość z życia?
|
|
 |
Bez tej paranoi po prostu żyć, mimo wszystko...
|
|
 |
W próżnym biegu straciłam oddech...
|
|
 |
Smutek zakrywam uśmiechem i chyba tak jest lepiej.
|
|
 |
usiadła na parapecie, włożyła słuchawki do uszu, zajadała się ulubionymi czekoladkami, na pozór była szczęśliwa .. dopóki nie włączyła sie następna piosenka, która tak jej sie z Nim kojarzyła .. czekoladki zamieniła na papierosa, a uśmiech na łzy .. uderzyła pięścią w ściane zdając sobie sprawe, że choruje na Niego.
|
|
 |
biegam po jakimś jebanym labiryncie uczuć...
|
|
 |
moment, kiedy dostrzegasz, że zależy Ci na kimś stanowczo za bardzo, jest momentem kulminacyjnym. zaczynasz wtedy rozumieć, że musisz odejść od osoby której potrzebujesz, aby uniknąć późniejszych rozczarowań. odchodzimy, pomimo własnych przekonań. naprzeciw własnym uczuciom. odchodzimy ze strachu przed rozczarowaniem...
|
|
|
|