 |
|
Teraz stojąc jakby obok, wciąż się przyglądam.
Już nie cieszy jak kiedyś, wspominam, myślę, dokąd zdążam.
Inne cele w życiu, inne plany i pragnienia,
muszę wszystko pozmieniać, tak jak czas wszystko zmienia.
To co było nie wróci, wiem, choć czasem mam nadzieję.
Po co mam więc pamiętać, ktoś by powiedział stare dzieje... / Jeden Osiem L - Jak zapomnieć
|
|
 |
|
To jest tak, jakby się przeżyło trzęsienie ziemi.
Kiedy dochodzisz do siebie, nie poznajesz świata.
Horyzont się przesunął. Słońce zmieniło kolor.
Nic nie pozostało z terenu, który się znało.
Żyjesz. Ale to już nie jest to samo życie.
/Diane Setterfield
|
|
 |
|
przecież, to tylko koniec listopada.. kto by się tam przejmował, że zaraz śnieg, święta, sylwester, nowe postanowienia i ponowne uzmysłowienie sobie tego, jak wiele się planowało, a jak niewiele się zrealizowało.
|
|
 |
|
Są różne sposoby na odreagowywanie swoich problemów. Niektórzy krzyczą albo zamykają się w sobie, niektórzy jedzą słodycze albo w ogóle przestają, niektórzy płaczą albo nieustannie gadają, a niektórzy nie śpią po nocach.
|
|
 |
|
powinnam plunąć mu w twarz za to wszystko, co mi zrobił. zamiast tego potrafię tylko uśmiechnąć się i powiedzieć słodkie 'cześć', które kosztuje mnie więcej niż cokolwiek innego.
|
|
 |
|
i tak mi go kurwa brakuje, że czasami myślę, że z tej tęsknoty się uduszę.
|
|
 |
|
był czymś więcej niż kubek gorącej herbaty w zimne dni, czymś więcej niż lody latem, czymś więcej niż zauroczeniem. był niesamowitą przygodą, niedokończoną historią. czymś w co wierzyłam.
|
|
 |
|
był taki wyjątkowy i nieprzewidywalny. pamiętam tą noc kiedy miały spadać gwiazdy w dużych ilościach. miał przyjść do mnie przed dwudziestą drugą, ale nie dał rady. o północy siedziałam już w domu, piłam herbatę i słyszałam ciche pochrapywanie mojego taty. zadzwonił do mnie i poprosił, żebym wyszła przed dom. wymknęłam się po cichu i już mogłam się wtulać w jego ciepłe ramiona. tej nocy leżeliśmy trzy godziny oglądając gwiazdy, najcudowniejszy chłopak na świecie był obok mnie, dostawałam od niego tej nocy tyle miłości, że do dzisiaj mam motylki w brzuchu jak o tym myślę. ale wszyscy dobrze wiemy jak skończyła się ta historia. po miesiącu on odszedł i zostawił mnie i moje popękane serce.
|
|
 |
|
umierać można wszędzie. na krześle, w łóżku, na ulicy. można też umierać w czyimś sercu. ktoś przestaje Cię kochać i wtedy zabija Cię. uśmierca Cię, wyrzuca z serca.
|
|
 |
|
dlaczego on mnie zostawił? przecież pamiętam jak na samym początku naszej znajomości tłumaczyłam mu czemu boję się angażować w jakiekolwiek związki, przecież tłumaczyłam jak boję się miłości i ludzi. wiedział, że będąc przy mnie będzie powoli łatał dziury w moim sercu. równie świadom był tego, że kiedy odejdzie moje serce rozsypie się na malutkie kawałeczki. więc odpowiedz mi dlaczego to zrobił? czemu go nie ma teraz koło mnie, czemu jak zawsze nie ogrzewa moich zimnych dłoni?
|
|
 |
|
często mnie pytają czy nadal go kocham, czy za nim tęsknię. często krzyczą, że jak jeszcze raz pierwsza do niego napiszę to mnie zabiją. często wycierają moje łzy spowodowane jego słowami. często wybiegają mi na przeciw z papierosem w ręce, bo rozumieją, że on znowu zniszczył kolejną moją część. przyjaciele.
|
|
 |
|
ja chyba naprawdę już nie wierzę w miłość. owszem, wzruszam się na filmach z wątkiem miłosnym, czytam książki o miłości i wszystko do mnie dociera. ale gdyby ktoś teraz chciał się do mnie zbliżyć, uciekłabym. nie wierzę w uczucie, nie wierzę w wierność ludzi, nie wierzę w to, że ludziom warto ufać.
|
|
|
|