 |
|
potrzebuję uczucia, ale w sumie mogą być browary.
|
|
 |
|
Bo widzisz, kiedy już będę mogła oddychać, to trzeba będzie żyć, a ja tak bardzo boję się życia. / Halina Poświatowska
|
|
 |
|
kolejny nowy dzień. jasne, rażące słońce, które przebija się przez zasłony, zaczyna irytować. stukot filiżanek z kuchni nie pozwala ponownie zasnąć. pies, który chrapie i usilnie wypycha mnie z łóżka, strasznie denerwuje. wibracja telefonu gdzieś na dywanie chyba stara się przypomnieć, że pora wstać. przecieram oczy, powoli się podnosząc. w drodze do łazienki przewracam stopą pustą butelkę wina i biorąc ze sobą popielniczkę stwierdzam, że miłość po prostu cholernie boli. [ yezoo ]
|
|
 |
|
przestałam już wierzyć na słowo. nie ufam patrząc w oczy. nie podziwiam za jeden wyczyn. uczę się wybaczać. poprawiam swoje błędy. umiem przepraszać. gardzę miłością. wątpię w lepszą przyszłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
w głośnikach wciąż te same nuty. w sercu wciąż ten sam flakonik perfum. na ustach wciąż ten sam smak jego warg. na ciele wciąż te same dreszcze. pod powiekami znów te same słone łzy. tak, znów sobie nie radzę. /happylove
|
|
 |
|
Te blizny tylko uświadamiają mi, jak bardzo można kogoś kochać. | todieforlove
|
|
 |
|
Zmagasz się z bezsennością. Każdej nocy, próbujesz tchnąć w sobie życie, choć resztkę, tą resztkę co została z Nas. Każdej nocy bez skutku zmagasz się z łzami, bez skutku - właśnie. Serce bije, ale już nie w tym rytmie. Nie w Twoim rytmie.. to nie to co kiedyś. | todieforlove
|
|
 |
|
Nieważne ile z nim byłaś. Nieważne jak było cudownie. NIE MA na świecie takiego faceta, za którym warto byłoby płakać. No chyba, że chodzi o tatusia. | ?
|
|
 |
|
jestem zmęczona czekaniem. tęsknym wzrokiem i piciem herbaty za herbatą, która jakimś cudem ma mi wynagrodzić brak jego ciepłych dłoni. jestem zmęczona ciągłym uleganiem i czekaniem. być może, właśnie tak, zapewne jestem egoistką.. ale zakochaną egoistką, a to już przecież zmienia postać rzeczy. /happylove
|
|
 |
|
'powinnaś zostać psychologiem' - rzucił do mnie kumpel, podczas spaceru. 'ee..co Ty gadasz'- odparłam. 'no serio'- nalegał. 'ale czemu'- zapytałam,krzywiąc się. 'jesteś dla wszystkich tak bardzo wyrozumiała, a przy tym jeszcze potrafisz doradzić w każdej sytuacji' - odpowiedział. zatrzymałam się na chwilę. 'nie mogę być psychologiem' - powiedziałam. 'czemu?'- zdziwił się. 'bo psycholog powinien umieć poradzić sobie ze wszystkimi problemami' - wyjaśniłam. 'no, a z czym sobie nie radzisz?' - zapytał. ' z sercem. z pękniętym sercem,gościu'- powiedziałam, idąc dalej w kierunku sklepu. / veriolla
|
|
 |
|
Świat pojebany, a my? Nawet nie pytaj / koffi
|
|
 |
|
Dopiero po rozstaniu, kobieta uświadamia sobie, jak wiele alkoholu może przyjąć jej organizm.
|
|
|
|