 |
|
"Chyba powinnam poznając nowych ludzi mówić im: "Wiesz, przywiązuje się szybko do ludzi, a potem cierpię więc albo zostań w moim życiu na stałe albo spierdalalaj od razu."
|
|
 |
|
pamiętam jak przez maniury chlałem jak psychopata, wiesz? pamiętam to jak dziś, dziś to wszystko wraca
|
|
 |
|
wiesz? nie lubię siebie za to i żałuję chyba, bo zawsze, kiedy chcę się związać z kimś mam z tym przypał
|
|
 |
|
mijam o mały włos zwątpienie, więc nie pierdol, że mam opanować złość, bo nie jest mi wszystko jedno
|
|
 |
|
mają wszystko, czego dusza zapragnie, prócz duszy. nagapiłem się dość, na takie kurwa zimne suki, by za każdym razem omijać je szerokim łukiem
|
|
 |
|
dziś znowu sztucznie zmniejszam wielkość źrenic
|
|
 |
|
moje uczucia dziś są gdzieś na dole i wolę nie wchodzić w tą grę
|
|
 |
|
pędzi na sygnale mój anioł stróż, mam wrażenie, że stale coś obracam w gruz
|
|
 |
|
podejmujemy próby, więc popełniamy błędy, jesteśmy uzbrojeni w cierpliwość po zęby
|
|
 |
|
jeszcze wisi skóra na niedźwiedziu, a już toczy się awantur
|
|
 |
|
kontroluję mój umysł powtarzając, że mam problem, bo więcej mogłem, jak mam nie popadać w obłęd
|
|
 |
|
Jesteś mi potrzebna do przetrwania jak tlen. Wiem, że to na Ciebie czekałem całe życie, nikogo wspanialszego nie znajdę w żadnym hicie. Dziękuję za wszystkie spędzone razem chwile, przepraszam za wszystkie krzywdy jakie wyrządziłem.
|
|
|
|