 |
|
wstajesz z łóżka, myjesz zęby, ubierasz swoją ulubioną koszulkę, jesz śniadanie, wychodzisz do szkoły, włączasz muzykę, gdybyś mógła zaszyłabyś się pod swoją kołdrą, depresja się pogłębia, nie dajesz nikomu tego poznać, idziesz do szkoły, śmiejesz się z przyjaciółkami, przeżywasz osiem godzin nudy, ubierasz kurtkę, zakładasz słuchawki, wracasz do domu, kłócisz się z matką, trzaskasz drzwiami, włączasz najgłośniej jak potrafisz muzykę, próbujesz nie myśleć o nim, o tym co teraz robi, ale nie dajesz rady, pomimo że jesteś twarda coś wypływa ci z oczu, łzy, łzy oznaką tego że już nie wytrzymujesz, że już tak nie chcesz, nie rozmawiasz z nim, nie jest dobrze, udajesz,tniesz się,idziesz spać,wstajesz rano i znów to samo, znów masz wątpliwości czy chcesz żyć, czy może już nie.
|
|
 |
|
i nie mów mi, co jest słuszne. wystarczająco długo o tym myślę zanim usnę.
|
|
 |
|
dzień dobry, wszyscy umrzemy.
|
|
 |
|
udowodnij swoją wyższość jeszcze raz, jakbym kurwa nie wiedziała w co grasz.
|
|
 |
|
musimy iść, musimy umrzeć.
|
|
 |
|
znów nie mogłam spać w nocy, obok zimna pościel, czekałam do piątej, aż wrócisz i mnie dotkniesz. ./'
|
|
 |
|
Przeżyłam z nią piękne 4 lata. Mogłam na niej polegać w każdej sytuacji. Była przy mnie każdego dnia, gdy było źle, bardzo źle... Wytrzymała ze mną tyle, choć nie jeden mówił,że ze mną nie da się wytrzymać. Pokochała mnie jak siostrę i ja ją też. Nauczyła mnie jak powinno gwizdać sie na trawie, jak obchodzić sie z facetami, jak być silna i dawać sobie rade w tym zyciu. Pokazała jak żyć, bo przecież z nią przeżyłam te piękne lata. I wiem,ze jest najlepszym co spotkało mnie w życiu. Jest siostra której nigdy nie miałam i której przysięgam nigdy nie chce stracić. Kocham Cię, mała ;*/swaggg
|
|
 |
|
Dziękuje wam za wszystkie wspólne chwile, odpały na lekcjach, za wszystkie kłótnie, o których już nawet nie chce pamiętać, dziękuje za to, że mimo wszystko byliśmy jednością, jedną klasą.. ♥
|
|
 |
|
nie wierze, ze to juz koniec. ze nie powtórzą sie juz nasze lekcje. ze nie bedzie smiesznej fizyki. ze nie beda mi juz krasc jedzenia i sepic gryza kanapki. ze nie bede was codziennie widziec. ze nie bede mogla was słuchac i ze nie bede mogla wam sie wygadac. ze juz nie zagram z naszymi 'suabymi' w pilke na wfie. zex juz nie bedziemy wspolnie narzekać na nauczycieli. ze nie bedziemy juz tak razem spiewac na przerwie. ze nie bede miala z kim sciagac na angielskim. nie wierze ze to juz koniec , ze was nie bedzie
|
|
 |
|
od dawna patrzę na świat okiem młodego realisty, nie robię już z tym nic, bo nie widzę żadnej wizji. ./'
|
|
|
|