 |
Z buta wjeżdżam, jednym strzałem wyłamuję zamek.
Przedpokojem idę dalej,
Jeszcze mnie nie widziałeś.
Słyszałeś Może trochę huku?
To od wypierdalania drzwi,
Nie od ściągania butów
|
|
 |
Znowu widzę ciebie przed swoimi oczami,
Znowu zasnąć nie mogę, owładnięty marzeniami
Wszystko poświęcam myśli, że byłaś kiedyś blisko
Kiedy czułem Ciebie obok, wtedy czułem że mam wszystko
Tyle zostało po mnie, tylko ty i setki wspomnień
Ile dałbym za to, by móc o tym już zapomnieć
Teraz nie ma nas i nie chcę być tam gdzie ty jesteś
Znowu staniesz przede mną, zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrz
ył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić
Będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił
Kto by zatrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment
W chwili w której Cię poznałem
Poszedłbym już w drugą stronę. ♥
|
|
 |
Czułem jej zapach tak intensywnie jakby stała przy mnie, więc nie dziw się, że nie wiem o co chodziło w tym filmie.Emanowała namiętnością skroploną winem. Wiem, że pachniała jak Paryż choć nigdy tam nie byłem.Wciąż patrzyłem na nią żeby przed zakończeniem, ukraść jej choćby jedno, krótkie spojrzenie.Ona co jakiś czas rozglądała się na boki, jakby czuła, że tu jestem i chciała mnie wytropić.Ja z ciemności wyławiałem jej profil, zanim znów spojrzy w ekran i ponownie swój wzrok w nim utopi.
|
|
 |
Czułem jej zapach tak intensywnie jakby stała przy mnie, więc nie dziw się, że nie wiem o co chodziło w tym filmie.Emanowała namiętnością skroploną winem. Wiem, że pachniała jak Paryż choć nigdy tam nie byłem.Wciąż patrzyłem na nią żeby przed zakończeniem, ukraść jej choćby jedno, krótkie spojrzenie.Ona co jakiś czas rozglądała się na boki, jakby czuła, że tu jestem i chciała mnie wytropić.Ja z ciemności wyławiałem jej profil, zanim znów spojrzy w ekran i ponownie swój wzrok w nim utopi.
|
|
 |
"Strach... nie chcę się już bać, ale zapewne
Mam coś na sumieniu i dlatego nie idę a biegnę"
|
|
 |
Żeby być kimś, trzeba być sobą. -B.R.O
|
|
 |
Weź moją dłoń, uwierz mi, odrzuć swój strach
Chodź ze mną gdzieś, nawet na drugą stronę lustra
Uwierz mi, widziałem tamten świat, jest piękny
To nasze przeznaczenie choć obaj jesteśmy ślepi
Raz w życiu rzucić wszystko, wszystko
Chodźmy do światła by wygrać lepszą przyszłość
|
|
 |
"Nie uznaję warunków i porzucam naiwność,
grzechy ciężkie, bo lekkie bardzo łatwo udźwignąć"
|
|
 |
" myślę pozytywnie, nic mnie nie wkurwi dzisiaj "
|
|
 |
Każdy dzień, rodzi w nich nowy ból, setki niechcianych słów, tych odegranych ról .
|
|
 |
Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej. I napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów. Zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz. Wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię. \ Bonson
|
|
 |
Staram się nie okazywać uczuć nigdy i wiem,
że to wszystko mnie bardziej niszczy - Bonson
|
|
|
|