 |
znowu chcesz być moim wrogiem , skarbie ,a tak mało brakowało do przyjaźni teraz tylko krok do nienawiści ! /duppaxd
|
|
 |
I na książkę od fizyki co chwilkę spada ciężka łza , nie dlatego ,ze fizyka sprawia mi kłopoty . Ja po prostu nie potrafię zrozumieć sensu mojej konsystencji ! Do jasnej cholery nie mogę zapomnieć ! I nie mogę przestać , nie mogę ! /duppaxd
|
|
 |
-Nie kocham go ja tylko , !
-tylko wchodząc do szkoły patrzysz na jego ulubione miejsce ,
zawsze jesteś tam gdzie on, śmiejesz się z jego żartów , jesteś o niego zazdrosna , codziennie nakładasz tusz do rzęs z myślą o nim , ubierasz najładniejsze ciuchy , siadasz na przeciwko niego zawsze popierasz jego zdanie i bronisz go ? , Ależ oczywiście ,że to nic nie znaczy ....
-masz racje znaczy ,ze jestem strasznie głupia !/duppaxd
|
|
 |
A gdy siedzę na zimnym korytarzu, na zimnej podłodze , w moich niebieskich trampkach z oczami małej dziewczynki i bez uśmiechu ,TY po prostu przechodzisz obok mnie tak jak bym nie istniała , dzięki , znowu czuje ,że nie jestem nic warta . /duppaxd
|
|
 |
|
Dla marzycieli przyszłość to
' lepsze jutro' ,dla realistów
' matematyczna niewiadoma' a dla
ludzi takich jak ja ' brutalna rzeczywistość'
/ i.need.you
|
|
 |
|
- śpij już, skarbie.
- nie mogę, mamusiu.
- coś się stało?
- dzisiaj taki chłopczyk ukradł mi w piaskownicy foremkę.
- kupimy drugą.
- a serduszko drugie.? też kupisz, mamusiu.?
/ i.need.you
|
|
 |
czuje się nie zręcznie gdy chłopak który mi się podoba patrzy jak podrywa mnie inny chłopak ,który mi się nie podoba! cóż za ironia losu ! /duppaxd
|
|
 |
|
odpierdol się, no już dalej, ja liczę do 3, a Ty znikasz, słyszysz ?
znikasz kurwa!, a nie chowasz się na pewien czas ! / i.need.you
|
|
 |
|
i to beznadziejne pytanie w jej głowie 'czy ja oby na pewno tak bardzo go tak potrzebuje?' / i.need.you
|
|
 |
.. ręce trzęsły jej się niczym galareta, ciało było całe silne, serce biło coraz szybciej a , za ściany słyszała tylko jego szept do lustra, : znowu to zrobiłem, boże uchroń tą niewinna kobietę przed kolejnym mym atakiem złości, proszę. . powoli, podnosiła się na ostkach sił , by podejść do niego przytulić. wybaczyć kolejne tortury które przez niego przechodziła, nim wyciągnęła rękę do niego znowu to zrobił , tym razem mocniej , 5 x mocniej . leżąc na ziemi usłyszała jego słowa ; taki juz jestem nie zmienię się, odejdź nie chce cie dalej krzywdzić, ona wydusiła ale .. ale ja cię kocha mmm... i zabrakło jej sił.
|
|
|
|