 |
|
chyba nie chcesz pozwolić, żeby jakiś tam mięsień w Twojej klatce piersiowej zaważył na Twoim życiu, nie? na tym co jest, a czego nie. nad tym kto był, kto odszedł. nie jest warte tego, żeby dyktować Ci warunki. uczuć nie ma. jest tylko pożądanie. z czasem chęć posiadania kogoś, kto zawsze jest. a na końcu przywiązanie. puste, rutynowe sytuacje nie mające nic wspólnego z sercem.
|
|
 |
|
życie z dnia nadzień potrafi się kolokfialnie zmienić. nawyki odchodzą w zapomnienie. zawsze po przebudzeniu pierwsze co robiłam, to przeczytanie tych prymitywnych, a jak niezwykłe wiele dających, smsów od Ciebie. teraz telefon służy mi do podświetlenia, kiedy w nocy, w ciemności szukam zapalniczki tylko po to, żeby móc usiąść na rogu łóżka i odpalić papierosa w nadzieji, że uspokoi on moje serce, które wszelkimi siłami stara się wyjść na zewnątrz niczym dziecko tuż przed porodem. nie rozumiem celu tego, że byłeś. przecież wspomnienia bolą, jak żadna inna krzywda, szczególnie fizyczna. skurwysyńsko bolą. w szczególności te najpiękniejsze. wszyscy marzą o wehikule czasu. każdy oddał by wszystko, żeby go mieć. a ja oddałabym wszystko, żeby się go pozbyć. każdej z nocy.
|
|
 |
|
pomóż usunąć mi z duszy kłopot.
|
|
 |
|
już dłużej nie pociągnę, idę na dno..
|
|
 |
|
kiedyś może wytłumaczę ci jak umiera nadzieja.
|
|
 |
|
Mężyczyźni- jakiś najniższy gatunek ludzki, rodzaj zwierząt, które należy tresować, opanowywać, ujarzmiać. Poświęca się temu całą mądrość uczucia, stwarza się nową dyscyplinę psychologiczną-wszystko na próżno.
|
|
 |
|
potrzebuję Twojego bijącego serca obok mojego. / ?
|
|
 |
|
wiesz kochanie, może ty ze mną razem znikniesz?
|
|
 |
|
chyba nic szczególnego się nie dzieje, tylko nie wiem już, czy na prawdę istniejesz..
|
|
|
|