 |
|
i nie myśl, że zapomniałam. to, że nie dzwonię, nie piszę, nie odzywam się ani słowem.. to wcale nie znaczy, że Cię dla mnie nie ma. wiesz co to oznacza? że próbuję walczyć z nałogiem, to taki odwyk od Ciebie. potrzebuję Go. bardzo. może do tego, żeby kiedyś móc spojrzeć Ci w oczy bez bólu. może nawet zamienić z Tobą kilka zdań ze szczerym uśmiechem na twarzy, a potem pożegnać się bez żalu.. tak abym już nie tęskniła. / zakazanamilosc
|
|
 |
|
i nie wierzę w to, że facet jest cholernym wrażliwcem, który przez kilkanaście nocy po rozstaniu nie potrafi zasnąć. nie wierzę, że często wgapia się w telefon i czeka na sms'a od niej. nie wierzę, że będzie rozpamiętywał to wszystko. nie wierzę, że będzie pisał kilkaset sms'ów, których i tak nie wyśle i które będą zaśmiecać jego skrzynkę roboczą. po prostu nie wierzę. przecież facet nie jest kobietą. / zakazanamilosc
|
|
 |
|
zasady są dla kretynów, którzy nie potrafią radzić sobie z własnym życiem.
|
|
 |
|
- mała, gdzie Twój koleś? - pewnie kibluje z teletubisiami w knajpie pod czerwoną torebką.
|
|
 |
|
Pierwsza miłość , czyli najważniejsze doświadczenie , które oby dla każdego z Was stało się źródłem wiary w to , że miłosc istnieje i że nie umiera. Możliwe , że odchodzi , ale po to tylko , by odrodzić się doroślej , mniej zachłannie , bardziej tolerancyjnie i cierpliwie w innym związku . Oby więc to doświadczenie otworzyło Was do ludzi i do świata , w którym przyjdzie się zmagać z niejednym problemem. / Marta Fox .
|
|
 |
|
kiedyś zrozumiesz, że byłeś dla mnie zbyt ważny. zbyt ważny, abym mogła zostać. wierzę, że nadejdzie dzień kiedy będziesz mi wdzięczny i pojmiesz, że moje odejście było największą deklaracją miłości. tej prawdziwej, gdzie stawiasz szczęście drugiej osoby nad własne.
|
|
 |
|
mam swoją ulubioną łyżeczkę, którą zawsze mieszam herbatę. ulubioną sukienkę, którą zawsze zakładam na nasze wspólne wieczory. mam też ulubione ulubione czekoladki, które zawsze podnoszą mi poziom endorfin we krwi kiedy nie ma Cię obok. Ciebie też mam ulubionego. jednak różnica między Tobą, a łyżeczką, sukienką czy czekoladkami jest taka, że po nie zawsze mogę sięgnąć i mieć pewność, że nie powiedzą mi, że nie mają czasu na spacer boso po śniegu bo wychodzą z kolegami na piwo.
|
|
 |
|
nic nie irytuje mnie bardziej niż facet, który wyznaje Ci miłość, a na drugi dzień udaje wielce obrażonego bo powiedziałaś 'dzieńdobry' do przystojnego Pana z warzywniaka. jednak nic nie przebije potęgi głupoty, kiedy dasz mu kosza, a na drugi dzień będzie udawał, że to facet ma w sklepie niedobre buraki, a ta ogólne oburzenie nie miało z Tobą nic wspólnego.
|
|
|
|