 |
|
Tak mi pusto i niezręcznie w samej sobie, nie umiem znaleźć miejsca. Obijam się, ranie duszę o kanty swojego ciała. Wszystko jest we mnie takie zimne. To strasznie dziwny wieczór, zupełnie jakby czas się zatrzymał albo nawet zaczął się cofać. Znowu jestem tam, gdzie kiedyś i mam ze sobą te same lęki i drżenia, których nie umiem opanować, a które tak bardzo wzmagają przy każdym ruchu i dotyku. Bolą mnie od tego kości i boli mnie cały środek. Pali mnie i piecze, i swędzi, jakby ktoś zapalił we mnie ogień. Nie wiem już sama, co działo się wczoraj, co działo się dzisiaj. Nie wiem, kim jestem teraz i nie potrafię się odnaleźć, za dużo tu zakrętów, zjazdów, labiryntów. Wszystkiego za dużo, a mnie tak mało. /black-lips
|
|
 |
|
Mogłem być Twoim schronem, bezpiecznym miejscem. Mogłem owinąć ramiona wokół Ciebie i chronić przed twardą rzeczywistością. Mogłem walczyć z wiatrem, który chciał Cię strącić z nóg, tak, abyś podniosła się ponownie. Mogłem być Twoim domem.
|
|
 |
|
proszę cię, trochę płacząc: nie dzwoń już do mnie
|
|
 |
|
Nie mogę teraz wydusić z siebie słowa, bo zwyczajnie nie potrafię. Co mam napisać jak to jeszcze nie doszło, nie poczułam, nie uświadomiłam. Dotknęło,wyłam,krzyczałam,paliłam fajki,przeklinałam ale nie dotarło./dokrwi
|
|
 |
|
"Smutne rozstanie konsekwencją za błędy."
|
|
 |
|
"Coś mi przypomina o nim i o tym jak zostałam z niczym." /Bonson
|
|
 |
|
Bo tak mam jakoś porąbane w tym życiu, że zanim skończę się cieszyć, to już płaczę. — Jarosław Borszewicz
|
|
 |
|
Był, istniał w moim życiu jako jedyny, ale z krzykami,wyzwiskami i szarpaniem się przeminęło coś co było podstawą tego - bezpieczeństwo i zaufanie. Dalej trwam przy nim, trwam ze strachem w oczach i trzęsącymi się dłońmi./dokrwi
|
|
 |
|
12;10 tylko jedna cyfra sie zmienia
|
|
 |
|
Nie widzialam Cie juz od MIESIACA. I nic. Jestem moze bledsza, troche spiaca, troche bardziej milczaca. Lecz widac mozna zyc bez powietrza ..
|
|
 |
|
A jutro kolejny poranek gdzie będę musiała zebrać się w całość i kurwa żyć./dokrwi
|
|
 |
|
Dziewczyna,która wydawała się być w porządku okazała się być pierdoloną blacharą.Przyjaciółki,zwykłymi koleżankami od 'piwa'. Rodzina zrobiła ze mnie czarną owce. Ludzie, prostakami i chamskimi hienami. A najważniejsza osoba, nie jest taka najważniejsza za jaką ją uważałam.Więc dlaczego jestem chamska? Bo brzydzę się ludźmi. /dokrwi
|
|
|
|