 |
|
po spotkaniu ze mną zaspokajasz gastrofaze
|
|
 |
|
nie sprawdzam czym się jarasz ty, odkąd się nie jarasz mną
|
|
 |
|
mam szczęście - ją. będę miał z nią dom i basen, ziom, dom z tarasem, to przyjdzie z czasem
|
|
 |
|
jesli coś powiesz, zapomnę o tobie
|
|
 |
|
zabiorę Cię tego lata na koniec świata.
|
|
 |
|
to nasza chwila, czyli czyjaś. nie niczyja.
|
|
 |
|
Zawiodłeś zaufanie nie ma po co durnia strugać. Nie ma drugiej szansy może w końcu to skumasz że grać fair to coś więcej niż małolacki ubaw.
|
|
 |
|
Jeśli miałbym się z kimś wiązać - tylko porządna pętla, jestem gotów życie oddać za to żeby nie pękła.
|
|
 |
|
Mam problem ze stabilnością, jak pogoda w marcu.
|
|
 |
|
Twój temperament jest jak tajfun, jeżeli zdmuchnie mnie, cofnę się znów na linię startu.
|
|
 |
|
Wiem, że za często gubię umiar ale chemia między nami to więcej niż suma równań.
|
|
|
|