 |
|
Gdy mi zimno Ciebie nie ma by ogrzać mnie
teraz mówię, Ty nie słuchasz, nie obchodzę Cię
Kiedy pragnę, kiedy wołam, uciekasz gdzieś
Kiedy proszę nie ma Cię przy mnie
|
|
 |
|
maskę porzuć, obcego nie udawaj spróbuj muzę poczuć, się nie poddawaj, wstawaj.
|
|
 |
|
bestroskie dni, przecież coraz mniej ich, dlatego my proponujemy dzisiaj chill
|
|
 |
|
Mam luz który noszę w sobie jak ktoś tam ogień
|
|
 |
|
Mam luz! Zostało mi to nadane na amen.
|
|
 |
|
.Natura ludzka ma swe granice, może znosić radość, cierpienia, ból aż do pewnego stopnia i ginie, gdy tylko ten stopień przekroczy. Nie chodzi tu więc o to, czy ktoś jest słaby, czy silny, tylko – czy może przetrwać miarę swego cierpienia, moralnego czy fizycznego, i uważam za rzecz równie dziwną mówić, że tchórzem jest człowiek, który sobie odbiera życie, jak byłoby niewłaściwe nazwać tchórzem tego, który umiera na złośliwą febrę.
|
|
 |
|
.Rozdarłbym sobie czasem piersi i roztrzaskał mózg, że tak mało można dla siebie znaczyć!
|
|
 |
|
.Samotność jest dla serca mego rozkosznym balsamem w tej rajskiej okolicy, a młoda pora roku ogrzewa w całej pełni moje odrętwiałe serce.
|
|
 |
|
.Samobójstwo (...) przecież nie można go uważać za nic innego, jak tylko za słabość, bo oczywiście łatwiej jest umrzeć niż mężnie znosić życie pełne udręki.
|
|
 |
|
.Nie możesz niczym bardziej przysłużyć się swym przyjaciołom, jak tym, że nie popsujesz im ich radości, owszem, powiększysz ją, biorąc w niej udział.
|
|
 |
|
.Najszczęśliwsi są ci, którzy, podobnie dzieciom, żyją z dnia na dzień, włóczą za sobą lalkę, rozbierają ją i z wielkim szacunkiem skradają się koło szuflady, w której mama zamknęła łakocie, a gdy wreszcie dostaną, czego pragną, zjadają to z pełnymi usty i wołają: Jeszcze! – To są najszczęśliwsze istoty!
|
|
 |
|
.Jakże trudno na tym świecie człowiekowi zrozumieć drugiego człowieka.
|
|
|
|