 |
|
dla Ciebie przyjaźń znaczy ustawienie sobie za brata czy siostrę na fejsie tą niby bliską osobę. sory różnimy się dla mnie to o wiele więcej, Ty chyba nigdy tego nie pojmiesz. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
[1]Wchodzi do pokoju, wie, że tu jestem. Siada obok na łóżku nic nie mówiąc. Nie zerkam na niego. Wiem, że jak tylko się poruszę zburzę ten dystans, który nas dzieli. Nie wiem, czy chcę go zniszczyć. Nie wiem już nic. Jestem wyprana z wszystkich uczuć. Chcę, po prostu żeby siedział, tu, obok, przy mnie jak najdłużej się da. Chcę czuć jego ciepło, już zawsze. A wiem, że tak być nie może. I to spostrzeżenie mnie wyniszcza. Rozdziera wszystkie wewnętrzne narządy na drobne kawałki. I wybucham płaczem, który tłumiłam w sobie przez ten cały czas. A on mnie obejmuje. Mocno przyciska do siebie, jakby chciał nas ze sobą połączyć, fizycznie, na siłę, bo inaczej się już nie da. Płaczę teraz głośno w jego koszulkę. On głaszcze mnie po włosach, plecach. Mówi, że będzie dobrze, że jeszcze się wszystko ułoży.
|
|
 |
|
[2] Nie ufam już nikomu, zwłaszcza jemu. Na potwierdzenie swojej teorii, całuje mnie. Całuje mnie, by mnie pocieszyć. Całuje mnie, bym mu tym razem uwierzyła. Całuje mnie, tak zachłannie i namiętnie, jakby to miało być ostatnie spotkanie naszych ust. Wpadam w taką histerię, że wyrywam się z jego objęć, nie wiem już sama co robię. Tak bardzo pragnę znów być tylko jego , że krzyczę, że go nienawidzę. Nienawidzę najbardziej na świecie. Podchodzi bliżej, odsuwam się, plecami dotykam szafy, opanowuję płacz i mówię "Wyjdź". Zero reakcji. Krzyczę -WYNOŚ SIĘ STĄD. –Skoro takie jest Twoje ostatnie życzenie – Patrzy mi prosto w oczy, bezczelnie wzbudza we mnie te chore wyrzuty sumienia i wychodzi. Osuwam się na podłogę. Płaczę. Pozwalam łzą spływać po twarzy i skapywać na bluzkę, tak jak pozwoliłam mu, by mnie zostawił. Samą, na podłodze, z wykrwawionym sercem.
|
|
 |
|
dlaczego odszedł jak tak bardzo mi na nim zależało, jak tak bardzo go kochałam. dlaczego tak nagle coś mu się odwidziało i zostawił mnie samą z tymi wszystkimi uczuciami. przecież powinien być tak samo odpowiedzialny za swoje jak i za te co u mnie wywołał. teraz jedynie co mam to wspomnienia. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
w głowie przebija się tysiące myśli - chyba trzeźwieje.. czas pójść do sklepu po kolejne piwo. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
kolejny dzień staczam się na dno wypijając tyle piw, nie pamiętając jak wróciłam do domu. w taki właśnie sposób leczę serce. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
wiem, że bardzo Ci przeszkadza to, że mam kogoś innego. Wkurza Cię to, że tak szybko o Tobie zapomniałam, że tak łatwo udało mi się wyleczyć z Twojego zapachu, brązowych oczy i miękkich ust. Irytujesz się, gdy inni mówią o mnie i o nim w Twoim towarzystwie. Tak bardzo byłeś pewien, że wrócę do Ciebie, rzucę się do kolan i będę błagać byś mnie pokochał. A tu taka niespodzianka. Jesteś zły, że jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, bez Ciebie.
|
|
 |
|
nie każdy wierzy w to samo, jest wiele religii i miejmy prawo wybrać odpowiednią dla siebie. są ludzie biedni i bogaci, nie przekreślajmy ich z powodu innych majątków. nie poniżajmy człowieka za to, że ma gorsze ciuchy od nas bo jego po prostu na nie nie stać. każdy człowiek jest inny, inny na swój sposób. każdy wybiera swoją drogę jaką chce kroczyć. ale na pewno każdy ma serce, każdy umie kochać, czuć. dajmy mu tylko szanse, zasługuje na to - naprawdę. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
on był księciem.
ona księżniczką.
happy endu nie było.
|
|
 |
|
wiem za parę dni, tygodni czy miesięcy moje serce nie będzie miło jak szalone na Twój widok, a do oczu nie będą nachodziły kolejne łzy. czas leczy rany, zagaja - fakt, ale blizny zostają. błędy popełniane przez nas czy tych co wyrządzili nam krzywdę, uczą. każda taka lekcja naucza nas być silnym, każda ma na tym jakiś cel aby przeżyć i nie zagubić się gdzieś w tym świecie, gdzie pełno ludzi nic nie wartych. byśmy rozróżniali kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto następną fałszywą istotą w naszym życiu. /stawiamnachillout
|
|
|
|