 |
|
Jestem wczorajszym dniem, twą niedokończoną przyjemnością.
|
|
 |
|
i zbyt niedojrzały, żeby być z Tobą, zbyt prosty byś mogła być ze mną..
|
|
 |
|
później wsiadłbym i uciekł na bezludne przedmieścia,wcisnąłbym gaz i nie martwił o nic, jadąc w ciemności przez las wyłączyłbym reflektory, zadzwonił do ciebie mówiąc, że jestem zmęczony, przeładował broń i przyłożył lufę do skroni..
|
|
 |
|
mówię Ci co chcesz usłyszeć i mówię to dla Ciebie!
|
|
 |
|
i czuję się kurwa całkiem żałośnie, gdy myślę o Tobie nocą i błądzę.
|
|
 |
|
nie rozumiem jak mogę mieć tylko nadzieję..
|
|
 |
|
wczoraj byłem szczęśliwy, odpukać, dziś nie.
|
|
 |
|
rzeczywistość już mnie nie przeraża jak kiedyś ale bez niej jestem pusty, nawet gdy idę przed siebie..
|
|
 |
|
w moim innym świecie jesteśmy blisko, ale tu bałem się, że mi pozwolisz spieprzyć wszystko..
|
|
 |
|
Jest dobrze póki uśmiechasz się sam dla siebie.
|
|
 |
|
Kiedy wolność całuje nas w czoło pod jej pocałunkiem pojawia się krew.
|
|
 |
|
Wiesz jak spieprzyć życie, więc pieprz. Tylko proszę, nie mi.
|
|
|
|