 |
|
w naszym wypadku czas nie leczył ran, on uczynił nas nieznajomymi. / i.need.you
|
|
 |
|
Jak kocham to tylko po wódce i nie rób mi wyrzutów, bo to żenująco smutne.
|
|
 |
|
I znów kurwa tracę oddech, bo znów z rąk wypuszczam szczęście.
Może tym razem zrozumiesz jak ważne jest to, gdy jesteś
|
|
 |
|
Chyba ostatnio trochę zmarzłam. Najbardziej w środku, mróz zajął kilka mych organów. Najbardziej ucierpiało serce, chyba było po prostu zbyt delikatne, małe i słabe. Zatrzymało się, ale nie poddawałam się i daremnie je reanimowałam. Poradziłam sobie i jakoś biję, ale bez większego uczucia. Coraz bardziej lubię ten dźwięk, on zaczyna mniej boleć. / i.need.you
|
|
 |
|
i czekasz, mimo iż to pewne, ze on już więcej nie przyjedzie. / i.need.you
|
|
 |
|
Prawda o prawdzie jest taka, że boli, dlatego kłamiemy
|
|
 |
|
Miałam prawo się przywiązać. To trwało tak długo. Więc nie mówcie, że moje łzy są na pokaz, ja naprawdę tęsknie / i.need.you
|
|
 |
|
Mowiłam ci nie raz, że byłeś tym jedynym. Ty wiesz, że umarłabym dla ciebie. Cholernie boli jak widzę, że się oddalasz, że odchodzisz. Tym razem nie mogę znów próbować cię zatrzymać. / i.need.you
|
|
 |
|
Zanim zranię się, proszę nie ostrzegaj mnie. Muszę poczuć ból, żeby poznać jego sens. Nawet jeśli wiesz, że coś złego stanie się - nie ochraniaj mnie, nie zatrzymuj. / i.need.you
|
|
 |
|
bolą mnie oczy od patrzenia na wiadomości od Ciebie, jak tak możesz? Pisać te wszystkie słodkie bzdurki, że Ci przykro, że nie wiesz co masz zrobić, że jestem cudowna, że przyjedziesz, że zawieziesz, że pocieszysz, że zawsze pomożesz, a potem, że musisz jechać do niej, bo ona sobie nie poradzi. Boże dopomóż mi, bo ja zwariuję. Nie można uszczęśliwić wszystkich, powinieneś pamiętać. Ukłułeś mnie w każdy możliwy punkt, boli mnie wszystko, ale najbardziej oczy, od tych kłamstw. nie będę nikogo ranić, chyba, że siebie.
|
|
 |
|
Jutro ci przebaczę. Jutro mnie pokochasz. Jutro będzie lepiej. / i.need.you
|
|
 |
|
Naprawimy wszystko, prawda? Pozwól mi w to wierzyć. / i.need.you
|
|
|
|