 |
|
Przyznaj, nasze uczucie się zeszmaciły. Straciły na wartości. Nie ma już tego co kiedyś. Będziesz zaprzeczał, mówić, że znaczą tyle samo, ale to gówno prawda. Mamy jakieś górnolotne określenia, wizje idealnego świata. Mówimy o nich dużo, ale przecież tak dawno już ich nie ma, prawda? Zepsuliśmy się, nie ma kurwa nic. Wspominamy jak było pięknie, bo tylko to nam pozostało. Taka ułuda i świadomość, że choć kiedyś tam potrafiliśmy, teraz przesiadujemy na popiołach uśmiechu. Pogrążyliśmy uczucia, nie potrafimy czuć, nie chcemy czuć. Tak łatwiej, wygodniej, mniej boleśnie. Szmacimy miłość, a potem płaczemy, że ona popierdoliła nas./esperer
|
|
 |
|
Nie jest szczęśliwy ten co ma wszystko, ale ten co cieszy się z wszystkiego co ma.
|
|
 |
|
"A kiedy jej się pojawiły te nawroty przykre,
kiedy zaczynała się wymykać sama sobie,
musiałem ją trzymać mocno, chronić musiałem,
bo w tych okresach mogła się poobijać o powietrze,
w tych okresach jej się ziemia usuwała spod nóg,
trzeba było tulić ją, lekarstwa niepostrzeżenie w soku rozpuszczając,
tulić ją, tłumacząc że wszystko jest w porządku miłosnym dla nas raz
na zawsze ustalonym, tulić ją, z ust do ust ten sok psychotropowy
podstępnie przelewając, tulić ją, zapewniając, ze byliśmy, jesteśmy,
i będziemy, ze to się dzieje naprawdę, tulić ją, a potem czuć,
jak w niej napięcie słabnie, jak się rozładowuje źródło histerii,
jak mięknie mi w ramionach".
|
|
 |
|
Nie była ideałem. Nie przypominała niczego, co piękne. Mówiła, że nie okazuje uczuć, ale robiła to mówiąc o nich. Próbowała być egoistką, bezskutecznie. Żyła po swojemu i chciała kogoś, kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla Niej miejsce. Nie chciała wiele, chciała jedynie mieć wszystko. Nie chciała podbić świata, tylko by ktoś go podbił dla Niej, owinął w wielką czerwoną kokardę i dał Jej w prezencie ...
|
|
 |
|
Ja rozumiem to tak, że wszystko, co człowiek potrafi sobie wyobrazić gdzieś tam naprawdę
istnieje.
|
|
 |
|
When you work with tigers, once in a while they're gonna take a swipe at you.
|
|
 |
|
Kocham go, naprawdę, ale chyba każdy z nas miał taką jedną miłość. Taką miłość, która zatrzymywala świat, która kiedy patrzyłeś na ukochaną osobę to wiedziałeś, że tak wygląda szczęście. Te słynne trzy metry nad niebem były niczym w porównaniu z tym jak się czułaś. To takie braterstwo dusz, takie coś, że rozrywa od środka, masz łzy w oczach, ale spokojnie, to łzy szczęścia. Ściskało Ci żołądek, nerkę, płuco, kurwa, serce, serce też ściskało kiedy on Cię dotykał. A przecież dotykał głębiej, mocniej, intenstywniej, dostawał się pod powłokę skóry i łaskotał Twoją duszą. Kiedy całował to przekazywał smak życia, jakoś tak byłaś nieśmiertelna, nie? Każdy miał taką miłość, która rozpierdalała system, która miała się nie kończyć, która była jak niekończąca się bateria z pokładami radości. Tyle, że wszystko runęło, bo dostaliście tą szansę za wcześnie by móc ją w pełni wykorzystać. Kocham mojego chłopaka, ale miałam taką miłość.../esperer
|
|
 |
|
jak mam walczyć o swoje skoro wszystko straciłam?
|
|
 |
|
To zabawne na jak wiele sposobów można przechodzić jeden koniec i mimo upływu czasu ta rana wcale nie chcę się zabliźnić./esperer
|
|
 |
|
Miłość to forma uprzedzenia. Kochasz to, czego potrzebujesz, kochasz to, co poprawia ci samopoczucie, kochasz to, co jest wygodne. Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.
Charles Bukowski
|
|
 |
|
ciekawe jak to jest, do końca życia całować tylko te same usta?
|
|
|
|