 |
|
mówisz zawsze, że nic to też coś, że czarny kolor jest kolorem, nosi nazwę, wygląda, więc istnieje.
|
|
 |
|
`niektórzy zasypiają z obawą, że jutro się nie obudzą.
ja zasypiam i się boję, że jednak jutro będę musiała otworzyć oczy.
|
|
 |
|
`jestem zbyt biedny, żeby mieć prawo płakać. nie mam prawa do luksusu wyrażania bólu. moje łzy nie mają prawa bytu. nie mają prawa się pokazywać.
dlatego udaję, że nie cierpię, blefuję.
zamykam śluzy mojego serca, zbiorniki moich łez. walczę o to, żeby nie płakać. kłuje mnie w nosie, chwyta za gardło i dusi w piersiach.
ale działa.
|
|
 |
|
' miłość bywa kurwą, wiem to doskonale
nasze jutro tak naprawde nigdy nie
|
|
 |
|
Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas. Dziwnie pospieszać wzrok, żeby się odwrócił, przywoływać pogardliwe myśli, upadłe słowa.
Teatr maskowy. Akt pierwszy, scena druga. „ŻE NIBY BEZ BÓLU.”
|
|
 |
|
' na wieki przeklinam smak tamtego miejsca,
chciałem tylko we dwoje szukać
|
|
 |
|
Jedynie czas z obcego człowieka, czyni brata.
|
|
 |
|
' na wieki przeklinam smak tamtego miejsca, chciałem tylko we dwoje szukać
|
|
 |
|
' Kiedy sobie wyobrażam,
że miałoby was nie być szczerze?
Nie miałbym po
|
|
 |
|
' na wieki przeklinam smak tamtego miejsca,
chciałem tylko we dwoje szukać
|
|
 |
|
' upić się szczęściem
by nie płakać więcej... ' ;))
|
|
|
|