 |
|
Znikam gdzieś, noc i dzień zlewa się w jedną całość, kiedy nie ma Ciebie.
|
|
 |
|
Może nie miłość jest najważniejsza, ale osoba, która nas jej uczy.
|
|
 |
|
Kocham ziemię pod jego stopami i powietrze nad jego głową, i każdą rzecz, której dotyka, i każde słowo, jakie wypowiada. Kocham to, jak wygląda, i każdy jego uczynek, i jego samego.
|
|
 |
|
"Nie traktuj siebie tak poważnie, nikt poza tobą tego nie robi"
|
|
 |
|
"Tak ci miałem wiele do powiedzenia. Wydawało mi się, że o życiu, ale okazuje się, że tylko o sobie. O sobie w tobie. Albo raczej o tobie we mnie. Jak rozplątać moje własne, że tak powiem, hormonalne rozpacze i niespełnienia, z ogólnymi, powszechnymi, które mi zaszczepił mój czas, mój okruch historii? Żebrzę o sprawiedliwość, a ile razy sam byłem sprawiedliwy? Wołam o porządek moralny, a przez ile lat go deptałem? Wyję ze skargą do Boga, a czy wierzę w niego tak, jak trzeba wierzyć?"
|
|
 |
|
"Ułóż mnie
z tysiąca puzzli
rozsypanych
na ziemi
na łóżku
na sobie
by każdy
pasował do
siebie
jak
ulał
idealnie
jak
ty
do mnie
ja
do ciebie
jak krople wody
jak nikt inny"
|
|
 |
|
'Śmiać się często i mocno kochać. Zdobyć szacunek ludzi inteligentnych i przywiązanie dzieci. Zasłużyć na uznanie uczciwych krytyków i znieść zdradę fałszywych przyjaciół. Cieszyć się pięknem. Znajdować w innych to, co najlepsze. Dawać siebie, nie oczekując nawet przez chwilę zapłaty. Uczynić świat trochę lepszym, zostawiając po sobie zdrowe dziecko, uratowaną duszę, kawałek wyplewionego ogrodu czy poprawę warunków społecznych. Bawić się oraz śmiać z entuzjazmem i śpiewać z zachwytu przez całe życie. Wiedzieć, że choć jeden człowiek mógł zaczerpnąć głębszego oddechu, bo żyliśmy. To znaczy odnieść sukces.'
|
|
 |
|
To wewnętrznie zabija, nie pozwala normalnie funkcjonować, żyć. Pojawiają się w Tobie bariery nie do pokonania, zatrzymujesz się i już nigdy nie ruszasz dalej. Robisz krok do przodu, myślisz, że w końcu się udało, że teraz będzie lepiej, inaczej, a chwilę później uświadamiasz sobie, że cofnęłaś się o dwa kroki do tyłu. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Żyjesz tylko złudzeniami, tym, co mogłoby być, a czego nie ma. Karmisz się nadzieją, chwytasz się jej jak koła ratunkowego podczas tonącego statku. I tak mijają godziny, dni, miesiące, a nawet lata. Po jakimś czasie nie poznajesz siebie. Nie wiesz kim jesteś. Czujesz tylko ból i narastający strach przed nadchodzącym jutrem, bo kiedy tylko otworzysz oczy, wszystko zacznie się od początku. Ten sam schemat, ta sama pustka, cztery ściany i Ty. Samotna i nienawidząca siebie, nienawidząca świata, ludzi, życia. Każdego dnia umierająca na nowo. Każdego dnia poszukująca sensu, zrozumienia. Każdego dnia pokonana przez naiwność. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Trudno zadowolić jednocześnie wszystkich i samą siebie. Wolę zacząć od siebie...
|
|
 |
|
'Drzewo nie upiera się na siłę aby trzymać liście, które uschły...
Pozwala im opaść, bo wie, że na wiosnę pojawią się nowe...
Ty nie trzymaj się na siłę ludzi, emocji z przeszłości, rzeczy które Cię denerwują a które sam sobie zafundowałeś.
Pozwól im odejść i zrobić miejsce na nowe.'
|
|
 |
|
"zaprawdę, nie widziałeś chyba nic tak niezrównoważonego i niespokojnego jak serce moje."
|
|
 |
|
“Już zbyt wiele się stało, co się stać nie miało, a to, co miało nadejść, nie nadeszło.”
|
|
|
|