 |
już nie zadzwonisz o czwartej nad ranem by powiedzieć mi, że mnie kochasz. już nie będziemy godzinami kłócić się o to kto jest lepszy Grubson czy Hemp Gru. już nie będziemy wspólnie gotować najłatwiejszych potraw. już nie będziemy ukrywać się przed światem pod puchową kołdrą. już nie będziesz otulał mnie do snu. już nie będziemy się kochać, tak namiętnie aż zabraknie nam tchu. już nie będziesz ocierał moich łez, gdy będę płakać. i już nigdy nikt nie nazwie mnie górnikiem. już nigdy nie wrócisz.
|
|
 |
przeraża mnie to jak bardzo uzależniłam się od Ciebie. zdecydowanie za szybko przyzwyczajam się do ludzi. gdy zdobędą moje zaufanie oddaję im całą siebie, pokazuję najskrytsze cząsteczki mojej pikawy. po czasie oni nudzą się i uciekają. jestem przecież taka przewidywalna, trochę zbyt wrażliwa i może za delikatna. martwię się, że postąpisz tak samo jak Ci tamci, że po czasie zmienisz swoje zachowanie na jeszcze bardziej skurwiale, a Twój egoizm, którego masz tony, zawładnie Twoją duszą jeszcze bardziej, a wtedy ja nie będę mieć już innego wyjścia.
|
|
 |
związek z Tobą to jak skok na głęboką wodę. przyzwyczajona do wrażliwych chłopaków, latających mi za tyłkiem, byłam zupełnie nieprzystosowana do skurwieli. to ja od zawsze pełniłam rolę tej wrednej, obrażającej się za nic, rozpieszczonej małolaty, to ja zabraniałam facetom palenia szlugów, jarania trawki, wciągania fety i picia alkoholu, to ja decydowałam gdzie idziemy, co robimy i z kim wychodzimy. pasuje mi bycie tą małą dziewczynką, trochę skrytą za mocnym charakterem, bo w Twoich ramionach czuję się bezpiecznie.
|
|
 |
Potrafiliście siedzieć przez dziesięć godzin, patrzeć na siebie i w pewnym momencie bez słów, pomiędzy wami, w powietrzu pojawiały się piktogramy, obrazki, od zdań, które chcieliście sobie powiedzieć, puchł język. Rysowaliście waszą rozmowę palcami w powietrzu. Niektórzy ludzie nie mają tego nawet po kwasie.
|
|
 |
Człowiek to taka chole.rnie wytrzymała istota. Wydaje mu się, że gdy ktoś odejdzie, a coś zniknie to jego świat rozleci się na części, a on sam umrze z tęsknoty. Nie, nie umrze. Będzie się dalej, kur.wa męczyć z tym burdelem w swoim życiu. I świat się będzie kręcił dalej.
|
|
 |
I chyba znowu czekam.
chyba znów stałam się cała czekaniem, a świat wielką poczekalnią.
|
|
 |
'I don’t believe you
When you say don’t come around here no more.'
|
|
 |
Jesteśmy jak książki. Większość ludzi widzi tylko naszą okładkę, mniejszość czyta wstęp, wielu wierzy tylko krytykom, nieliczni poznają naszą treść.
/ ?
|
|
 |
'Ty sobie przynajmniej radzisz', 'zawsze jesteś uśmiechnięta', ' przecież dasz radę'. Ludzie zawsze myślą, że sobie radzisz, bo masz uśmiech na ustach. Najlepiej powiedzieć, że przecież u Ciebie jest dobrze. Ludzie idą dalej, bo są egoistami. Palną coś na poczekaniu i zmienią temat na swój. Człowiek to paskudne stworzenie, a w dodatku chcą tylko dobrze dla siebie.. / niezakochujsie
|
|
 |
potrzebuję napisać do Ciebie list , by nie trzymać tego dla siebie...
|
|
 |
'Znowu Bóg niczego nie zauważył.'
/ ?
|
|
 |
Kilka widocznych w mojej komórce literek od Niego
było ważniejsze niż potok słów od innego mężczyzny.
Jak trzeba umieć znac wartość słów,
by usłyszeć je nawet w milczeniu. Tego mnie nauczył.
|
|
|
|