 |
|
Proszę Cię. Dojdźmy do czegoś. Do wniosku, kompromisu, zrozumienia, dojdźmy do sensu. Albo chociaż dojdźmy do końca, tak po prostu, dojdźmy do końca naszej drogi i obierzmy inne kierunki, tak odległe i intrygujące - zupełnie jak nasze dusze. Uwolnijmy się, bo to najlepsza opcja. Nauczmy się żyć bez swoich uśmiechów i dłoni. I dopuśćmy do siebie myśl,że możemy budzić się w ramionach kogoś innego. Przecież to wykonalne, przecież nie może być tak trudno jak się wydaję. Przecież jesteś tylko człowiekiem. Odejście człowieka nie może zabić. Przecież będę normalnie funkcjonować,prawda? Po prostu teraz, wydaję mi się to niemożliwe,ale dam radę,tak? Przecież będę wstawać, i uśmiechać się, i będę pisać sprawdziany z matmy i będę kręcić blanty – tyle,że sama. Bo bez serca. / nerv
|
|
 |
|
I kocham Cię, przysięgam, że to prawda.
|
|
 |
|
Odpychałam go od siebie, chociaż chciałam żeby był bliżej
|
|
 |
|
"rozpakowywujesz mnie jak prezent w swoje urodziny. zaglądając do środka, kojąco spoglądasz co jest w środku w tym czasie ja, w cieniu Twojej osoby outlam się tym ciepłem i próbuje zgarnąć jak najwięcej charyzmatycznej miłości. gdy w moich uszach znajduje się Twój głos, chce błądzić w jego akordach i serfować na jego niskich a zarazem upajających falach dźwiękowych. nie flustrowała się że w środku nie ma nic szczególnego, każdym swoim oddechem i mrugnięciem oddawała jedną cząstkę siebie, ale na jej ustach gościł lęk. bała się że nie otrzyma tego samego, potrzebowała czasu. gdy nabrała pewności firanka strachu urwała się a ja poczułem się jakbym dostał drugą i ostatnią szansę od życia."-dla.niej
|
|
 |
|
"zapomniałem przy niej że to wszystko nie jest takie łatwe, że życie jest trudne i delikatne, wszystko w nim jest kruche jak cienki lód. nie zważając na to wszystko uwagi, zakochałem się w niej bezlitośnie. poczułem się jak nieśmiertelnik, wszystko miałem podane jak na tacy. coś sparaliżowało moje ciało i uwięziło je w Twoim sercu. szczerze? nie próbowałem się uwolnić, wręcz przeciwnie, oddałem się jeszcze bardziej. z myślą że zobaczę coś wspaniałego, niezwykłego, nie myliłem się. ściągnęła moją kolczastą koronę, uwolniła ręce z kajdan, pozwoliła zabrać do siebie kawałek słońca."-dla.niej
|
|
 |
|
I ku*wa ile bym dała by móc znów ze spokojnym sercem mówić Ci , że Cię kocham / [k]
|
|
 |
|
Tęsknie. Kiedy zamykam oczy słyszę Twój śmiech, widzę Twoją twarz i serce bije mi szybciej / [k]
|
|
 |
|
Trudno milczeć, kiedy boli.
|
|
 |
|
Codziennie zastanawiam się czy moje życie powinno właśnie tak wyglądać.
|
|
 |
|
Jak ja mam ku*wa dorosnąć do tego żeby zrozumieć, że Ty się nigdy nie zmienisz ? / [k]
|
|
 |
|
Może kiedyś miłość do Ciebie potraktuje jako pomyłkę . Ale to jeszcze nie teraz / [k]
|
|
|
|