 |
|
No tak. Tą dziwkę masz za darmo, w burdelu musiałbyś płacić. Już Cię rozumiem.
|
|
 |
|
'Może spróbujemy ostatni raz', ' Kochanie :-*:-*:-*' - Tsa. Dwa dni potem 'To kiedy mogę wpaść na kawę?'. Szkoda tylko, że pod numer tej szmaty nie mój. Ei, chyba Ci się numery pomyliły. Bawić się możesz nią, nie mną. Uważaj na to co robisz, bo moja cierpliwość też się kończy. Jest takie coś jak granica bólu. Mimo, że tu chodzi o ból psychiczny. Jeszcze jej nie przekroczyłeś, ale zbliżasz się do niej wielkimi krokami.
|
|
 |
|
Jeden dzień odskoczni od monotonii. Jeden dzień bez cierpienia i płaczu. Spontaniczny, nieplanowany wypad nad rzekę w bordowym reno. Dłonie oplatające ciało w stalowym uścisku. Silne ramiona podnoszące mnie do góry. Ciągłe słowo 'nie' wypowiadane z moich ust. Zero akceptacji na sprzeciwy. Wilgotne usta błądzące po szyi w poszukiwaniu moich uciekających warg. Delikatne podążanie języka za językiem. I cichy, słodko-gorzki smak zdrady.
|
|
 |
|
I muszę przyznać, że jest ciężko. Że zżera mnie od środka na samą myśl, że tą szmatę dażysz większym uczuciem niż mnie.
|
|
 |
|
Wieczorem 'kochanie', rano 'wypierdalaj'. Ot i cały on.
|
|
 |
|
Jakbyś miał na ciele przycisk "Lubię to!", już dawno miałbyś wielkiego siniaka od mojego ciągłego nacisku ;)
|
|
 |
|
Nie rozumiesz tego, że nie ma na tym świecie osoby, która pragnęłaby Cie bardziej niż ja?!
|
|
 |
|
Olać to! Ile można się przejmować?!
|
|
 |
|
"Nic do stracenia" niestety wcale nie oznacza "wszystko do wygrania".
|
|
 |
|
Chcę z Tobą uprawiać dziki, namiętny, trochę zwariowany, lekko zboczony, ciut brutalny, nieco wyczerpujący, ale jakże piękny... OGRÓDEK: D
|
|
 |
|
Każdy popełnia błędy, ale ja chyba wyrabiam ich średnią za jakieś trzy osoby.
|
|
 |
|
On od początku miał wszystko zaplanowane. Nawet to, jak się ubierze na nasze rozstanie.
|
|
|
|