 |
|
Idę się powiesić! Pobujasz mnie?
|
|
 |
|
“ Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała? ”
|
|
 |
|
Żaden z Ciebie skurwysyn. Raczej zwykły mały chuj bez jaj.
|
|
 |
|
zastanawiam się, czy wyjść wieczorem. nigdy nie wychodziłam bez ciebie.
|
|
 |
|
Zastanawiając się dlaczego tak bardzo zmieniłeś się od naszego pierwszego spotkania doszłam do wniosku , że wcale się nie zmieniłeś . Po prostu ja zaczynam poznawać Cie co raz bardziej . | rastaa.zioom
|
|
 |
|
Zastanawiając się dlaczego tak bardzo zmieniłeś się od naszego pierwszego spotkania doszłam do wniosku , że wcale się nie zmieniłeś . Po prostu ja zaczynam poznawać Cie co raz bardziej . | rastaa.zioom
|
|
 |
|
Twoje durne tłumaczenie, ujmę tak - sranie w banie, kochanie.
|
|
 |
|
a Ty co ? zatrudniłaś się w firmie ogólnobudowlanej , że tyle tapety masz na mordzie ? / stoprocentx3
|
|
 |
|
I patrząc w przeszłość, wspominając okres od wakacji do teraz mam w głowie pewną pustkę. Pewną wyrwę w pamięci. Białą plamę. Od początku listopada do drugiego tygodnia grudnia. Tak jakby tego okresu w ogóle nie było w moim życiu. Przed tym czasem i po, aż do teraz istnieje jedna wielka monotonia. Tylko teraz już bez przyjaciela. Tylko teraz już bardziej doświadczona. Tylko teraz już zupełnie inna. Gorsza. Już mniej szanująca siebie samą. Bardziej dbająca o własne doznania niż uczucia płci przeciwnej. Może wreszcie mniej naiwna. Pewniejsza siebie. Bardziej akceptująca własne ciało. Nawet nie wiesz jak bardzo zjechałeś mi psychikę kozaku.
|
|
|
|