 |
|
Nie potrafię zapomnieć o tym co nas łączyło. To ciągle we mnie jest. Zagłuszone codziennością żyje swoim życiem, czasem delikatnie rozmazując makijaż.
|
|
 |
|
Tak uwielbiałeś śmiać się z moich fochów nic sobie z nich nie robiąc. Wiedziałeś, że nie obrażam się na serio. Tak bardzo irytowało Cię to moje przesycone ironią ‘yhymm’, gdy było odpowiedzią na Twoje pytania. Tak bardzo nie chciałeś słuchać, gdy na jakieś nieszczęście reagowałam słodkim słowem ‘życie’, a ty żebym przestała nazywałeś mnie moim znienawidzonym drugim imieniem. Tak bardzo lubiłeś denerwować mnie docinkami z kumplami typu ‘to kiedy jedziemy na te panny?’. Tak bardzo ubóstwiałam słuchać gdy mówiłeś o mnie ‘moja mała czarna pani’ i te Twoje ‘ahh, piętnastka, uuu’. I tak zawsze łapałeś się śmiesznie za głowę podziwiając miną mój wygląd. Brakuje mi Cię czasem. Żyj dobrze z tym Twoim blond-pustkiem.
|
|
 |
|
Wiem to, znów wracam z koncertu
Mam dla ciebie mały prezent, znów mam cię w sercu | Pezet
|
|
 |
|
Pomasturbuj się miłością.
|
|
 |
|
otwórzcie okna w głowach ludzie.
i pierdolcie żaluzje.
|
|
 |
|
14 lutego walę drinki i mam wyjebane na wszystko ;]
|
|
 |
|
skurwysyński wzrok i bestialskie myśli, naznaczony przez ignorancje..
|
|
 |
|
he's the reason that i'm laughing even if there's no one else : * R.
|
|
 |
|
Wiesz co bym chciała? Jego przy swoim boku. Nic więcej. Żeby tylko był.
A jak w tym roku nie spełnisz mojego życzenia, święty mikołaju to obiecuje,
że cię znajdę i ci nakopie do dup* !
|
|
 |
|
Człowiek im więcej o Tobie wie, tym mocniej może Cię skrzywdzić.
|
|
 |
|
"Kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata, koc i twoje zdjęcia.
Powiem Ci, jak smakowały moje łzy i tęsknota, której nie dało się opisać słowami, że nawet lody traciły smak."
|
|
|
|